W murach białego Gniezna staje przed Mieszkiem księżna. Dostojnie splotła dłonie, twarz jej radością płonie. Przyjm pozdrowienia słowo i wiarę Chrystusową. O, pani pełna cnót, witam cię ja i lud.

Wieść dziwna, niezwykła płynie po siołach, polach, dąbrowach, że w całej polskiej krainie wiara ma nastać nowa. Płaczą pogańscy kapłani w zielone wieńce przybrani. Rwą z żalu włosy na głowie.

- Biada wam, ojców bogowie! Biada ci, Swarożycu, boże o jasnym licu, którego co
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach