Mireczki moje drogie, jaki film/serial na sylwestra polecacie?
Nie ukrywam, że bardzo podobał mi się "Wszyscy moi przyjaciele nie żyją" z Julką, ale oglądanie tego 3 rok pod rząd w Sylwestrowy wieczór będzie słabe. Serial idealny na sylwestrową noc to też "White Lotos", jednak 3 sezon dopiero się robi.
Żona chce zapodać Barbie, bo jeszcze nie widzieliśmy, ale jestem średnio przekonany.
Macie jakieś pozycje filmowo-serialowe warte polecenia na ten wieczór? ( ͡
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tymczasem ci wszyscy mężczyźni, którzy zginęli przez te tysiące lat z powodu przymusu walki na wojnie, stosowania tortur, masowych represji, poświęcając się przy klęskach głodu, katastrof, niewinnie ukaranych, niebezpiecznych i wyniszczających zawodach, dłuższej pracy, mniejszego promowania badań zdrowotnych...

Tak, tak, podobno kobiety zawsze miały gorzej, chociaż nikt nie wie kiedy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Serial "Diuna: Proroctwo" to chyba najsłabsze co w życiu widziałem jeśli chodzi o seriale, chociaż przyznam, że jestem wybredny. Dotrwałem do końca tylko przez to, że to niby Diuna, ale tak na serio to jej tam nie było poza ostatnią sceną. Równie dobrze mogły to być jakieś fantazy ze smokami.

Produkcja boryka się z popularnymi problemami współczesnej, mało ambitnej popkultury takimi jak braki logiki w scenariuszu, słaba gra aktorska, żenujące sceny silnych,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skończyłem oglądać The Office. Najpierw oglądałem urywki na youtube i w zasadzie wszystko, czego się spodziewałem po tym serialu, okazało się na odwrót. Kilka moich przemyśleń, będzie trochę spoilerów.

Pierwotnie myślałem, że będzie to wybitny humor z nudną historią miłosną chada i szarej myszki. Okazało się, że humor był niezły, ale bez szału, a w początkowych sezonach trzymała mnie właśnie historia PB&J, która była wyjątkowo realnie ukazana. Porównywanie do Rossa i Rachel z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 17
A teraz zacznę oglądać.... The Office. Muszę spróbować obejrzeć od początku, bo oglądając po kilkanaście odcinków dziennie, to sporo szczegółów mi umknęło.


@Szary_Anon Spokojnie, obejrzysz jeszcze kilka razy. Będziesz znał niektóre dialogi na pamięć. To tylko kwestia czasu, już wpadłeś
  • Odpowiedz
@Szary_Anon: Jestem psychofanem TO i Friends mimo ich wielu wad, oglądałem całości po kilkanaście razy. Jaki jest mój główny wniosek po znajomości tego wszystkiego na pamięć? Schematy. Niektóre zauważyłem dopiero, po którymś razie, po setnym powtórzeniu żartu, znalezieniu luki w ujęciach czy fabule. Np. żarty we Friends opierają się głównie na kłamstwach postaci i "potrójnej osi fabularnej" (jak nasz rodzimy 13 Posterunek - gdzie 3 historie w każdym odcinku, w
  • Odpowiedz
  • 4
@UkrywamSie ja właśnie wygooglałam, że Tanosa prawdziwy raper grał, więc pewnie sobie dlatego nawijał. Trzy głosowania, żeby podkreślić, że ludzie serio chcą grać w tę grę. Główny bohater ciągle się upierał, że gdyby mogli to by odeszli, a okazuje się, że nie. Mi też się drugi sezon bardzo podobał.
  • Odpowiedz
@UkrywamSie: a ja się nie zgodzę co do gier
Praktycznie nie ma bezpośredniej rywalizacji między graczami i żadna z konkurencji nie zabijała sama w sobie (jak np ten szklany most ) ot wszystko kończą pracownicy. A tak to był jeszcze element jak gracze musieli w konkurencji bezpośrednio mordować innych jak w przeciąganiu liny.
  • Odpowiedz
@Impuls94

Nie chce zdradzać finału drugiego, kto wie ten wie


No trzeba przyznać, że jest to jedno z najbardziej zaskakujących zakończeń jakie można było do tego typu serialu wprowadzić. Na plus oczywiście.
  • Odpowiedz