Czy tylko dla mnie to jest jakieś dziwne, że bug dostaje ładną nazwę i logo? (stronę informacyjną już pominę bo jest słuszna, aczkolwiek domena z ładną nazwą też pod to podchodzi). Jak to wyglądało, przed opublikowaniem siedzieli i myśleli nad nazwą, a jakiś grafik zaprojektował logo? Oczywiście skala zagrożenia jest nieporównywalnie większa niż jak przy jakimś zwykłym "bugu", ale i tak strasznie mi się to kojarzy z jakimś marketingiem. A może to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mqmq: tfu, sorki (multitasking nie wychodzi na dobre).

chodziło mi o 'prywatną' klasę adresową, w sensie - operatora, którego IP w danym zakresie należą do indywidualnych... ;-)

jak ktoś przeskanuje zakres i zobaczy pozamykany host a obok 'zapraszający' dziurawy router... :P
  • Odpowiedz
@mqmq: fail2ban za ciężki na openwrt, którym routuję, a też nie chcę na raspberry zajeżdżać nośnika ciągłym sprawdzaniem logów. chyba na opewnrt zarzucę na kilka (otwartych) portów regułkę iptables, którą zaraz wyhaczę. ;-)
  • Odpowiedz
@Analityk: ja pisałem w nawiązaniu do wczorajszego wywiadu w radiowej Trójce, gdzie jakiś wojskowy mówił właśnie o tworzeniu korpusu kryptograficznego i poszukiwaniu dobrych kryptografików
  • Odpowiedz
@de-wu: WAT? Przecież to ma się nie jak do tego o co pytałem. Tam jest mowa o sklepie internetowym a ja chcę zrobić rezerwacje.

@Dreszczyk: Tak, ale samo przekazywanie informacji do nich może być problematyczne.
  • Odpowiedz
@m4kb0l: Nie, od roku siedzę w transferuj. Rozważałem jeszcze przelewy24 i cashbill ale główną rolę grała możliwość płatności na raty bez zabawy w pośredników. Brakuje mi u nich tylko kart typu Ukash i PSC bo to przy groszowych transakcjach nawet spory rynek w PL.
  • Odpowiedz