@orlando74: ja się tak średnio znam, ale Simon Stålenhag jest chyba obecnie jednym z najbardziej docenianych /malarzy/grafików/artystów/futurystów. On chyba zaczął ten trend z mechami ostatnim czasem, ale mogę się mylić
  • Odpowiedz
Ludzie, polećcie jakieś dobre SF do czytania. Coś na miarę Reynoldsa i Wattsa (Lem przeczytany już, Gibson też, Stross również). Poziom Gwiezdne Wojny zdecydowanie odpada. Może być po angielsku jeśli w Polszy nie wyszło.
#ksiazki #sf #sciencefiction
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kocisko_i_Anka:
Takie bardziej hard sci fi?

Kojarzysz pewnie "Marsjanina"? Książkę można z czystym sumieniem określić jako lekką, ale dobrą/fajną. Technicznie, szczegółowa i dopracowana. Bardziej nerdy niż film, bo w książce dosłownie liczą kilowatogodziny, delta-V i substraty i produkty konkretnych reakcji chemicznych. Do tego czyta sie dosyć na luzie, bo ma fajny humor.

Mniej znaną i bardziej odjechaną książką jest "Seveneves". Naprawdę nie chce spoilerowac co tam sie dzieje i jak to
  • Odpowiedz
@Kocisko_i_Anka: Mogę się dołączyć do polecania Diaspory Egana. Trudniejszego Hard SF chyba nie czytałem, ta książka miejscami faktycznie jest niezłym wyzwaniem.
Podobnie Accelerando C. Strossa.
  • Odpowiedz
@Cookiee: polecam, jestem średnio obyty z SF i bardzo mi się podobała. Trzeba się tylko trochę bardziej skupić niż przy jakichś lżejszych lekturach.
Wyżej wymienioną Genezis też polecam, zakończenie rozjebuje mózg.
  • Odpowiedz