Opublikowałem tłumaczenie szóstego rozdziału prologu mojej powieści "Drzewo Fraktalne":
Minęło kupę czasu odkąd coś wrzucałem, ale tak to jest jak się robi coś hobbystycznie.
https://fractal-tree.dark-gaming.net/?page=page_story_ep000_006
Fragment:
Minęło kupę czasu odkąd coś wrzucałem, ale tak to jest jak się robi coś hobbystycznie.
https://fractal-tree.dark-gaming.net/?page=page_story_ep000_006
Fragment:
-





Daje mi to teoretycznie możliwość dodania do niej podkładu muzycznego. Zastanawiam się, czy to dobry pomysł...
Pomińmy wszystkie kwestie techniczne i "pierdoły": muzyka była by opcjonalna, subtelna, nie narzucająca się, bez wokali, dopasowana do czytanego fragmentu itd.
To, co mnie zastanawia to, czy (ogólnie mówiąc) "książka" powinna mieć muzykę.
Czy książka powinna mieć muzykę?