Przede mną zadanie postawienia (na razie w ramach nauki, na wirtualce) kontrolera domeny na Linuxie. Nie musi być kompatybilny z Active Directory, bo założenie jest takie, że stacje robocze to też Linuxy (powiedzmy Ubuntu).
W sieci można znaleźć różne tutoriale krok po kroku, ale żaden nie zdołał wyjaśnić mi kilku podstawowych kwestii.
Jaka dokładnie jest w tym rola OpenLDAP, a


















Jeden Windows10 widzi serwer w firmie z Sambą na pokładzie i ma dostęp do folderów, drugi Windows10 nie widzi. Co może być nie tak?
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora