@kielbasozer: Również dziękuję za dyskusję - fajnie tak zahaczyć o starożytne rzemiosło na początku dnia :)

Jeszcze jedna sprawa co do trendów, która teraz przyszła mi do głowy. W dobie, kiedy naczynie kamienne było czymś super, cienkościenne niemal do przejrzystości naczynie z kamienia na pewno robiło niemałe wrażenie. Ale potem np. naczynia szklane mogły zdobyć większą popularność i okazało się, że żeby uzyskać cienką ściankę i efekt względnej przejrzystości nie
  • Odpowiedz
Gdy zaczynałem zabawę z kamieniami, brat dał mi tłok od chińskiego skuterka i powiedział, żebym zrobił coś z niego. Długo leżał w szafce z narzędziami, bo nie chciałem robić jednej z wielu tłokowych czaszek. Myślałem o gotyckiej katedrze, ale był zdecydowanie za niski, żeby wcielić to marzenie w plan. Zbliżają się urodziny brata, więc to była najwyższa pora, aby zacząć działać. Obejrzałem go z każdej strony i w piaście zobaczyłem oczy. Tak
k.....r - Gdy zaczynałem zabawę z kamieniami, brat dał mi tłok od chińskiego skuterka...

źródło: IMG20240713181314

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hurtownia na Marywilskiej


@kolejne_juz_konto: Może warto przegrzebać zgliszcza ;]
To większy problem, bo w mojej pipidówie w grę wchodzi tylko zakup wysyłkowy.

Znalazłem diamenciki, ale wiem, że padnie pytanie co to za kamyki i nie chcę, żeby brzmiało zbyt poważnie, bo to nie ten adresat. Najmniejsze spinele 2 mm - najwyżej oszlifuję boczki.
  • Odpowiedz
@moll: Jak nie jak tak... ale regularnie, po każdej skończonej pracy biorę miskę, wiadro, szmaty, gąbki i przecieram wszystko. Trochę też robię sobie jaja z tym, że żona mnie zbije, bo cała buda wraz z systemem nawadniania powstała po to, aby ograniczyć pylenie do absolutnego minimum. Pomyślę jeszcze nad jakimś filtrowanym wyciągiem.

Porzuciłem pracę w piwnicy, bo dość mam sąsiadów, którzy zrobili sobie "klub sąsiada pod nazwą: popatrzmy mu przy
  • Odpowiedz
@bialy100k: Jeszcze nie, ale kiedyś stal się przetrze i któryś się uwolni ;)
Gadżet skończony, dalsze dopieszczanie byłoby już niepotrzebną sztuką dla sztuki (bo z kilku spraw nie jestem zadowolony, a wadzą mi mocniej i są już niepoprawialne).

Chwila przerwy dla opuszków i zabieram się za kilka mniej skomplikowanych kamyczków... a do korbek jeszcze wrócę. To była fajna przygoda.
  • Odpowiedz
Na tych kijkach pojawią się małe, słodkie pszczółki (podobne jak przy ostatniej ropusze).


@kielbasozer: Okej i wszystko jasne, ale te otwory nadal są mocno szpetne, nie dało się zrobić nieco mniejszego zakresu ruchu aby były mniejsze? Ja wiem, że to pewnie będzie fajnie się ruszać ale patrząc jak reszta jest świetnie spasowana to aż boli, jak widzę te dwa kratery.

ps. nie myślałeś nad robieniem biżuterii w tym stylu? Oczywiście
  • Odpowiedz