Wracam sobie z roboty czytając książkę Denninga "Strony Bólu" opowiadające historię dziejącą się w świecie pewnej gry rpg. Wpadłem na żarełko, czekam, czytam, mój ulubiony kucharz przyuważył, coś tam gadka szmatka, wyszło, że w rpgi od x lat szarpie, system autorski ale również kilka oryginalnych, ba, gra bezkostkowa co w zasadzie wskazuje na wysoki poziom umiejętności. Pogadaliśmy, ponarzekaliśmy na kierunek rozwoju obecnych rpgów, oczywiście best friends forever.

Konkluzja : świat jest
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach