Niby szału nie ma. Ale mieścił się niemal cały w torbie na laptopa, ma wbudowane głośniki i po złożeniu zajmuje prawie tyle samo miejsca co książka telefoniczna. Nigdy nie wykorzystana funkcjonalność: można go powiesić podstawą do ściany (od spodu są otwory na kołki).
Dla żartu wzbogaciłem go o gniazdo HDMI, łaski nie robił. Idąc za ciosem podłączyłem MS Wireless Display
































#retrogaming