Po katowaniu każdej płyty Quebo stwierdzam że Egzotyka to jego najgorszy album. Nie znaczy to oczywiście że jest on słaby. Eklektyka i Ezoteryka (ta druga szczególnie) miały swój niepowtarzalny vibe, tutaj tego nie wyczułem. Krążek rozmywa mi się raczej na pojedyńcze tracki niż jest jako całość, jak miałem przy dwóch poprzednich. To tylko moje odczucia. Mimo wszystko Egzotykę oceniam dalej wysoko, choć wiem że Quebo stać na więcej (ʘʘ
@MemoryStick: wszystkie płyty, zacznij od Eklektyki, potem przejdź do Płyty Roku (nagrana z RIPem, więc jak nie lubisz to pomiń), następnie przesłuchaj Ezoterykę i Erotykę, potem przejdź do Egzotyki, Dla fanów Eklektyki EP i Dla fanek Euforii EP ( ͡° ͜ʖ ͡°)