Trzy lata po ustąpieniu z fotela prezydenta USA, Theodore Roosevelt postanawia ponownie stanąć w szranki wyborcze. Jego sztab drukuje trzy miliony ulotek promujących kandydata na prezydenta.
Jednak w pewnym momencie dociera do nich fatalna informacja - okazuje się, że sztab nie posiada praw autorskich do zdjęcia na ulotkach.
Według szybkich szacunków należało liczyć się z roszczeniami rzędu trzech milionów dolarów. Z kolei nieskorzystanie z wydrukowanych ulotek oznaczałoby zaprzepaszczenie szans na wygraną.













Wewnątrz olbrzymiej konstrukcji obracał się wał napędowy, który uruchamiał sekwencję przekładni i liczników.
Programistka Grace Hopper wyjęła z torebki lusterko i zajrzała do środka obudowy. “It’s a bug!”, krzyknęła, wyjmując martwą ćmę.
Od tego momentu błędy w oprogramowaniu komputerowym zaczęto nazywać "bugs", a ich usuwanie - "debugging". Jednak historia Pani admirał Hopper i innych kobiet w dziejach informatyki, jest dużo bogatsza, niż rzeczona
źródło: comment_1623266913E79thGEZdrdWHvtMy09MPB.jpg
Pobierz@Gizmo_Clan: martwa cmavwazaca nic zatrzymala prace walu wazacego "wpizdu" no tak. Tak bylo-nie sciemniam