Kuźwa, to jest już naprawdę żenujące.
Ja nawet rozumiem, że za prelekcję dostaje się 50 % zniżki, ja kumam, że kilkaset ludzi tyra za darmo i robi za obsługę bo "to dla dobra fandomu". Ale nie jestem w stanie pojąc, jak organizatorzy imprezy na 35 000 ludzi mają czelność szukać wolontariuszy o wyspecjalizowanych umiejętnościach, aby za darmo odwalili tak ważną wizerunkowo rzecz, jaką jest skład programu i otoczka graficzna. To już się nóż w kieszeni otwiera. Wymagania podane jak na normalnym graficznym etacie, a jako benefity
-miłe towarzystwo
-prestiż
-dwie wejściówki.
No kuźwa jeszcze raz. Ja wiem, że organizacja festiwalu może nie być kopalnią pieniędzy, ale niepłacenie specjalistom tylko branie ich na argument "bo fandom", to przy takiej skali trochę przesada. Rozumiem jeszcze, jakby to był konwent robiony w kiblu w technikum, a nie ogromna impreza, chwaląca się europejskim zasięgiem. Niech podwyższą ceny za wejście o 10 zł, chętnie dołożę jeśli zapewnią, że ta kasa trafi do ludzi odwalających taką robotę.
Hej hej!

Od Pyrkonu jeszcze nic nie pisałem - najpierw był odpoczynek, a potem płynne przejście do kolejnego crunchu zatytuowanego na Asanie: Pixel Heaven deadline zgłoszeń.

#pyrkon
Na początku padło nam auto więc wynajęliśmy nowe (pociągi ultra drogie lub brak miejsc) i awaryjnie zasuwałem nim do poznania razem z ekipą Deadbit, ale o tym możecie poczytać we wpisie @draculeq
jasiek13 - Hej hej!

Od Pyrkonu jeszcze nic nie pisałem - najpierw był odpoczynek, ...