Hej.
Godzina dość nie typowa bo i zdazenie nie typowe.
Właśnie chcieli mi ukraść 9 uli , zdążyłem dojechać jak 4 były już w drodze, zatrzymałem typa.
Policja oczywiście nie przyjechała....prosze przyjechać zrobić zgłoszenie-zajebista rada #!$%@?.
Ule typowi odebrane, ale #!$%@?ł.
Mam numer rejestracyjny i wlotki do uli jego produkcji których użył do zablokowania pszczół (może jakiejś odciski)
paincreator - Hej. 
Godzina dość nie typowa bo i zdazenie nie typowe.
Właśnie chcieli...

źródło: comment_1654649654EY5sgYTrvxVmaQ4aZmB1Xu.jpg

Pobierz
@paincreator: kup sobie klamkę jakąś mordko, bo dobry wariat jesteś, odważny, ale w razie jakby frajer ze sprzętem z auta wysiadł to straciłbyś argumenty w jednej chwili niestety.
Przezorny zawsze pod sprzętem
z fartem
  • Odpowiedz
@micherwicher: Jeśli to pszczoły, to mógł gdzieś w okolicy uciec rój z pasieki. Młoda królowa zabiera ze sobą część roju i przenosi się w inne miejsce, nie zawsze przystosowane do założenia nowego ula. Możliwe że to był ich przystanek tylko, po zbadaniu sprawy poleciały dalej szukać milszego miejsca. Jak wrócą to nadal polecam kontakt z zaprzyjaźnionym pszczelarzem. Miałem podobny przypadek, na strychu gdzie zazwyczaj urzędowały dzikie osy, jednego roku wprowadził
  • Odpowiedz
@nutka-instrumentalnews: ale to stacjonarna pasieka czy tylko ktoś postawił ule? Jest jakaś wysoka i gęsta przeszkoda terenowa od tych uli w postaci np. żywopłotu? O jakiej odległości w ogóle mowa? Trzeba pogadać z tym pszczelarzem, bo jak trafi się ktoś z alergią, to może być większy problem. Kiedy minie? Zależy co jest problemem. W sumie pogoda jeszcze była taka sobie, więc jest niezerowa szansa, że w typowe ciepłe słoneczne dni będzie trochę lepiej. Ale przy felernej rodzinie i tak rozwiązaniem jest zmiana matki, co mogą przypadkiem same zrobić, ale lepiej na to nie liczyć.

ale są przypadki gdzie pszczelarz bierze miód nawet bez stroju ochronnego w takich ulach..


@nutka-instrumentalnews: tak, ale w sytuacji, gdy jest dobra pogoda, mocny pożytek w bliskiej okolicy i ma pod ręką trochę gęstego dymu, bo po prostu nie ma wtedy tylu pszczół w ulu. Jak jest trochę chłodniej, ma się na burzę, tylko coś tam kwitnie, to już nie jest
  • Odpowiedz
@HansLanda88: mówiłem, ale on twierdzi że to normalne, ule są chyba stacjonarne.. i mówi że podobno nie da się ich przenieść, po jedne stronie z 10 metrów od uli jest płot na kilka z 1,5 metra z drugiej jest zwykłe drewniane ogroddzenie w narożniku, ale siekają i tu i tam..

nie będę przecież chodzić z dymem do ogródka..

a jakby dać dalej pułpaki na osy to może by sobie odpuściły odlatywanie tak daleko? bo one nie latają żeby zbierać nektar ale
  • Odpowiedz