Przybijam pjonę koledze @MatthewV3 bo też dzisiaj opuściłam psychiatryk, po raz siódmy. Tym razem próba samobójcza ()

Trzymam się tak powiedzmy - szukam nowego psychiatry i psychoterapeuty psychodynamicznego.
Codzienność jest wspaniała po wyjściu z psychiatryka. Cieszy nawet kubek z ulubioną herbatą.

Z ciekawostek, to na wypisie mam napisane "W chwili obecnej pacjentka zagraża swojemu życiu i zdrowiu" mimo, że
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatthewV3: A co jeśli współcześni menele są po prostu zbyt inteligentni na ten świat i nie potrafili się wpasować w to całe "społeczeństwo" goniące za hajsem? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tacy współcześni, niedoceniani filozofowie.
  • Odpowiedz
#psychiatryk #psychiatria #lekarz mirki i mirabelki bo jestem teraz na urlopie i tak się zastanawiam czy przy ewentualnej próbie samobójczej trafia się odrazu do psychiatryka czy jak? jest to liczone jako l4 czy wywala mnie z pracy błagam powiedz ktoś bo boje się że nie dam rady tak dłużej
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Człowiekowi się kondycja poprawiła.

Kiedyś MMPI* zajmował 3/4 dnia z przerwami, a dziś r--------m ten test w półtorej godziny ciurkiem.

A jaka jest Twoja supermoc?

*minnesocki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nemayu no kompletnie nie wiadomo, do czego ten przypis ( ͡º ͜͜ʖ͡º)
@send_nudles: trzeba napisać do pracowni testów psychologicznych, że to test tylko dla Julek, bo specjalista na wypoku tak powiedział. Od teraz będzie się nazywał MMPIDJ
  • Odpowiedz
  • 1
@ismie kiedyś kolegi ojciec tam pracował, to opowiadał na o różnych "klientach"

W pamięci mi został gość który miał p--------e w wojsku i coś mu się odkleiło od fali, potem w szpitalu chodził i do każdego salutował ( )
  • Odpowiedz
@lvface: tak, nawet. w sensie, moga robic ci troche problemy jesli uwazaja ze sobie zagrazasz czy cos, ale o ile nie jestes ubezwlasnowolniony to po prostu beda mieli obowiazek powiadomic cie o ewentualnych konsekwencjach etc, zeby sami w razie czego nie ponosili za to odpowiedzialnosci
  • Odpowiedz
  • 6
Jakis typ w psychiatryku zgiął w pół mój telefon, podczas gdy ładował mi się na korytarzu. Tłumaczył się że glosy slyszal. Na szczęście przypomniałem sobie że mam drugi w domu i nawet lepszy xd #depresja #psychiatryk
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień wypisu

To był zdecydowanie najbardziej p--------y dzień od bardzo dawna, ale od początku.

Przed obchodem już byłam cała podjarana, że wychodzę no i idzie obchód. Lekarka tak patrzy że ja już spakowana i mówi 'ale pani send_nudles, nie ma szans na wypis dzisiaj, mam pełno roboty, pełno pacjentów i nie ma w ogóle opcji. A pani już spakowana, tak?' ja zwiesiłam głowę i mówię że no doooobra, to jutro (
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 15
@send_nudles a co to za jakiś dziwny zwyczaj trzymać pacjenta w szpitalu do momentu ukończenia papierologii? U mnie Jak był problem z wypisem w dniu wyjscia to najwyżej odbierałem go sobie później.
  • Odpowiedz
Dzień 29: zielona noc

Kolejny dzień dogorywania za mną. Tym razem poza toaletą i posiłkami nie ruszyłam się z pokoju ani na chwilę. Jedyne co to przyszedł do nas ratownik Filip i pośmieszkowaliśmy z ziemniaków w odbycie (pracował kiedyś na SORze). Włącza mi się depresja wrótna (ja to tak nazwałam), która pojawia się z powodu zbyt długiego siedzenia w psychiatryku, przerabiałam to już nie raz.
Poznałam tu naprawdę bardzo fajnych ludzi z trochę
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mariusz_Drugi: No tak dokładnie. Jak ktoś ma z tym problem, to znaczy, ze jest umysłowo zapóźniony. Ja bym nie chciała mieć takich znajomych, którzy by tacy byli. Trzeba się otaczać ludźmi, którzy cię wyniosą do góry, a nie zgnoją.
  • Odpowiedz
Dzień 28: święta

Zaczął się u mnie etap dogorywania w szpitalu, czyli spanie, izolowanie się i w sumie nic poza tym. Zaczynam myśleć, jak będzie wyglądało moje życie po wyjściu. Na pewno pójdę na kebsa, umyję się, wysram i pójdę do nowej pracy. Chciałabym nauczyć się grać na ukulele. Jest wiosna, więc będzie dużo spacerów i wycieczek po okolicy.
Wczoraj poza spaniem jedynym ciekawym aspektem była wieczorna joga, na którą się udałam. Nigdy nie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach