Używam gąbek do zmywania czy innych druciakow (czy jak ten syf się nazywa) tylko jak muszę. Najczęściej po prostu spłukuje zabrudzenia po jedzeniu z talerza/miski, a jak cos trzeba mechanicznie ruszyć, to wspomagam się papierem toaletowym. Czasami płynu do naczyń też użyje, jak jedzenie śmierdziało. Gąbki i inne gowna którymi zmywasz brudy wielokrotnego użytku to jest najobrzydliwsze co może być.
Do tego dochodzi perfekcjonizm i potrafię pół godziny w ten sposób "zmywać"
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw czrsto po kolchozie nie mam silu juz tu pisac leze i gram w hoia jak zombie a jak robie bledy to mamw. Tow w------e nie cofam sie by poprawic I dobranoc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach