Jeden z nich przyjrzał się groźnie Cohenowi.
– Orrrrr! Itiyorshu! Yutimishu!
– Czego? – zdziwił się Cohen.
– To samuraje. – Saveloy otarł pot z czoła. – Kasta wojowników. Myślę, że to było formalne wyzwanie. Tak. Chcesz, żebym z nim walczył?
Patrząc wciąż na Cohena, samuraj wyjął spod pancerza i rzucił















źródło: comment_kQarncgqh7Z7e0pgTnG4m0vzJQSCPlKw.jpg
Pobierz