Spadła herbata, zalała ścianę, na której jest gniazdko i prąd #!$%@?ął.
Korek odskakuje. Jestem w obcym mieszkaniu w przedwojennej chyba kamienicy, w obcym kraju, szukanie korków głównych na klatce schodowej odpada - zresztą i tak się na tym nie znam.
To gniazdko na moje oko jest suche, ale widocznie, w zakamarki strumyk herbaty wpadł.
Myślicie, że za godzinkę czy coś standardowo to wysycha i korek





























#kiciochpyta #pomocy
Wiecie może jakie są podstawy prawne chodzenia po domach elektryków sprawdzających gniazdka czy kominiarzy sprawdzających cug w wentylacji?
Chodzi mi szczególnie o sytuacje moich rodziców, mieszkanie było kiedyś zalane i w łazience zostało odłączone gniazdko od prądu , fizycznie nie ma podłączonych kabli do gniazdka.
Po wizycie jakichś elektryków z prywatnej firmy wysłanej przez Wspólnotę (nie Spółdzielnie!) straszą rodzicami jakimiś (bliżej nie określonymi) karami.
Od
źródło: comment_OSfpmwEPPdu0I95r0SYUyZC8OGFG5IyS.jpg
Pobierzhttp://www.e-instalacje.pl/a/instalacje-elektryczne-pod-kontrola-5786.html