Moja pomidorówka jest jak rozpustna kobieta zachowująca pozory drobnomieszczańskiej moralności. Niby zwykła, łagodna w smaku ale po chwili rozgrzewa do czerwoności. Jej smak jest prawdziwy, bez tanich rosołków knorra albo jakiejś wegety. Czyste mięcho, warzywa, koncentrat pomidorowy, sól, pieprz, bazylia, chilli.

Smak niezmącony glutaminianem uderza w kubki smakowe jak naga prawda w oczy.

Gdy jej garnek jest obok mnie czuje się szczęśliwy bo wiem, że mogę z niej korzystać do woli. Wsadzać