To już są szczyty bezczelności. Od pół roku sąsiedzi nad nami całymi dniami tupią w podłogę, chodzą jak słonie, biegają, kopią piłkę (!) w mieszkaniu, a ich dziecko biega z kąta w kąt jak opętane. Już wcześniej poruszałem tutaj ten problem, ale zniknęły moje wiadomości prywatne z Mirkami którzy mieli to samo zmartwienie i teraz nie mogę ich odnaleźć. Hałasy, celowe skakanie po podłodze, cały dzień jeżdżenie u nich po podłodze jakimiś
"Dżesika, Brajan, Enrique - tylko patologia nazywa tak swoje dzieci"

- 426
- #
- #
- #
- #



















