Odnośnie mojego poprzedniego wpisu o wypadku na rowerze. Wstawiam fotkę roweru (koło już troche naprostowałem, żeby przytargać go na mieszkanie). Wołam też @crimson_wind, bo jak słusznie zauważył:

pics or it didn't happen


I teraz moje pytanie do was. Jak w UK jest z odszkodowaniami za wypadki? Gość w serwisie wycenił mi naprawę roweru na jakieś 120 funtów (jestem w stanie to zrobić za połowę tej ceny kupując części na
wajdzik - Odnośnie mojego poprzedniego wpisu o wypadku na rowerze. Wstawiam fotkę row...

źródło: comment_wDgv4ZxPAiN5lOi45VbrBpv7pQk5Ay6J.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wajdzik: jeśli masz papiery, to działaj poprzez firmę zajmującą się odszkodowaniami. jeśli masz jakieś urazy, choćby małą bliznę, to można uzyskać kilka tysięcy funtów
  • Odpowiedz
@wajdzik: W marcu także miałem bliskie spotkanie z samochodem w UK, wina samochodziarza. Mnie na szczęście nic się nie stało, ale rower trochę pokiereszowany. Gość był rozsądny i nie cwaniakował, a ja chciałem mieć sprawę szybko załatwioną, bo rower to mój środek transportu do pracy. Umówiłem się z nim na 150 funtów, które pokryły koszty części i kasę, którą wydałem na bilety na metro w czasie niesprawności roweru. Rozliczyliśmy się
  • Odpowiedz
@Obserwator_z_ramienia_ONZ: No to raz jeszcze, wrzuć fotę jak na nim siedzisz. Pozycję musisz mieć przekapitalną. Jeżeli siodełko jest na twojej wysokości, to masz min. o 3 rozmiary za dużą ramę. Do tego mostek wywalony w kosmos i klamki w pionie. Zdecydowanie za duża rama.
To nie są hejty i mądrości znawców. Jeżdżąc na tym czymś zrobisz sobie krzywdę.
  • Odpowiedz
@Kuchasz: Na Kocierz od Targanic jest ciężej niż od strony Żywca. Podjazd na Żar ma podobne nachylenie ale jest o 1,5km dłuższy, przez co można uznać, że jest ciężej. Podsumowując możesz jechać wszędzie i spokojnie wjedziesz.
  • Odpowiedz
@Czarny_Klakier: Miałem w zeszłym roku podobnego strzała (10 km od Poznania) tylko trafiłem w okolice lewej tylniej lampy audi a4. Leciałem z górki 54 km/h (ostatni raz jak patrzyłem na licznik, a dalej kręciłem) i facet zakręcił w lewo w zamknięta brame w celu zawrócenia. Dałem po hamplach, hamowałem, hamowałem, położyłem rower, leciałem, leciałem i doleciałem pod auto. W połowie ciała byłem pod autem. Nie polecam i ten tłumik...

Szkody roweru:
  • Odpowiedz
373 415 - 63 = 373 352

Co się much n--------------y to nasze.

Razem z @Adammik po moim małym spóźnieniu ruszyliśmy 17:39 spod Opery kierując się na wylot w stronę Pruszcza. Pierwsze kilometry minęły szybko, po czym równie szybko ustały, jak przy Biskupiej Górce r--------m sobie dętkę -,- Cumpel szybko ogarnął bliski rowerowy, dopełzliśmy tam z buta, wydałem zaoszczędzone (XD) piniondze na nowiuśką dętkę, po czym z pomocą po raz pierwszy w życiu
maciekawski - 373 415 - 63 = 373 352

Co się much n--------------y to nasze.

Razem...

źródło: comment_S5JuKvlmozGQP76WXI0J6kKJSuM3Ocym.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@takeshoot: no właśnie dziwnie ta geometria wygląda i sam się zastanawiam czy wyżej jakichś bzdur nie napisałem ;)
najważniejsze, że się dobrze jeździ.
  • Odpowiedz