Jan Lechoń, Lenistwo

Bezmyślna moich grzechów nikczemność mnie nudzi,
Nie mogę nimi zapić mej duszy goryczy,
Nie umiem sam być z sobą, uciekam od ludzi.
A nuż jest Pan Bóg w niebie i wszystko to liczy?

Jak ptak chcę lekko złożyć poranione skrzydła,
Przeklinam mój początek, a nie pragnę końca.
O! połóż mnie przed sobą na promienie słońca,
Ciało moje mnie męczy, dusza mi obrzydła.

Ach! Pan Bóg jest na pewno i
Maudee - Jan Lechoń, Lenistwo

Bezmyślna moich grzechów nikczemność mnie nudzi,
Ni...

źródło: comment_1610753153uDZbWudLarhRHfOPUhGSXl.jpg

Pobierz
Słuchajmy albumów - nie pojedynczych utworów!

16/31

Dzień dobry wieczór po półrocznej przerwie. Byłem zmuszony niejako odejść trochę od mojej muzycznej zabawy. Poprzedni rok był dla mnie bardzo kiepski (straciłem robotę przez koronaświrusa), dlatego potrzebowałem trochę czasu dla siebie. Ale dziś powracam niczym feniks z popiołów. W międzyczasie znalazłem nową pracę, lepszą od poprzedniej, zatem miałem farta. Ponadto powróciłem z nieco lepszym sprzętem audio. Tym, którzy oczekiwali codziennej porcji albumów dziękuję z
LisiaRumba - Słuchajmy albumów - nie pojedynczych utworów!

16/31

Dzień dobry wi...

źródło: comment_1610731059LNRawePYqsBWmtiPXzHazy.jpg

Pobierz
Krzysztof Kamil Baczyński "Elegia o... [chłopcu Zgierskim]"

Oddzielili cię, syneczku, od fanpedży, co jak dwie lewe rączki drżą,
Haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią.
Malowali krajobrazy w rowach ściegi pożóg,
Wyszywali harnasiami procenty płynące morze.

Wyuczyłeś cię, syneczku, iść do przodu nie do tyłu na pamięć,
Gdyś Mili ścieżki powycinał aluminium puszek łzami.
Odchowali cię w ciemności,rowu odkarmili majonezem trwóg,
Przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

I wyszedłeś, jasny synku,
PonuryBatyskaf - Krzysztof Kamil Baczyński "Elegia o... [chłopcu Zgierskim]"


Odd...

źródło: comment_1610706512dqZvxhXXJj0gE5xPcX8ilS.jpg

Pobierz
Julian Tuwim - Przyglądając się gwiazdom

Czy pa­mię­tasz cha­os mło­de,
Mgli­sty za­miar nie­bie­ska­wy,
Bez­dź­więk bło­gi, cel ła­ska­wy,
Gdy wy­pły­nął duch na wodę?

Gdy się lę­gło, gdy się czę­ło
Wą­tłą mgieł­ką, pier­wo­ją­drem,
Gdy się cia­ło sło­wa jęło
Pierw­szem cie­płem i okrą­głem,

Gdy wes­tchnę­ło, prze­zna­czo­ne,
Nie wie­dzą­ce, że się zi­ści,
Jaką przy­szłość so­bie wy­śni
Lek­ko­myśl­nie nie­skoń­czo­ne.

Czy pa­mię­tasz, jak nas prze­jął
Luby dresz­czyk, do­mysł taj­ny,
Przed stwo­rze­niem, przed na­dzie­ją,
Przed roz­ka­zem ży­cio­daj­nym?

Przed stwo­rze­niem,
@PorzeczkowySok

Le­d­wo sło­necz­ko ude­rzy
W okno zło­ci­stym pro­my­kiem,
Bu­dzę się hoży i świe­ży
Z an­ty­pań­stwo­wym okrzy­kiem.

Za­nu­rzam się aż po uszy
W mi­łej mo­ral­nej zgni­liź­nie
I naj­ser­decz­niej uwła­czam
Bogu, ludz­ko­ści, oj­czyź­nie.

Ko­mu­ni­zu­ję go­dzin­kę,
Za­tru­wam du­cha, a póź­niej
Albo szka­lu­ję tro­szecz­kę,
Albo, gdy świę­to jest, bluź­nię

Za­śmie­cam ję­zyk z lu­bo­ścią,
Znie­pra­wiam, do złe­go ku­szę,
Za­ku­sy mam bol­sze­wic­kie
I są­czę jad w mło­de du­sze.

Cza­sem mnie wuj­cio od­wie­dza,
Miły, nie­chluj­ny sta­ru­szek,
Czy­ta­my so­bie, czy­ta­my
Niejeden utwór muzyczny ma zdolność konserwowania podłego nastroju i wzmacniania uczucia melancholii, ale „Śmiech” w wykonaniu trzech bardów zajmuje w tym gronie pogromców, nomen omen, uśmiechu wyjątkowe miejsce. Oczywiście to tyleż zasługa nastrojowego muzycznego opracowania, co słów zapomnianego (a który poeta nie jest dziś zapomniany?) Krzysztofa Marii Sieniawskiego.

W zasadzie taki melancholijny, smutny, trochę gorzki odbiór tego tekstu zawsze ustawiała w moich oczach pierwsza zwrotka:

Bardzo śmiesznie jest umierać
Kiedy żyć
podsloncemszatana - Niejeden utwór muzyczny ma zdolność konserwowania podłego nastroj...
Ludwik Jerzy Kern
Zeszły się cztery koty

Zeszły się cztery koty
Z czterech różnych stron świata.
Jeden pochodził z Mrukoty,
Drugi z Górnej Dachoty,
Trzeci z miasta Myszkowa
(Zaraz obok Kotkowa),
A czwarty z wyspy Drapata.

Rozsiadły się w czterech fotelach
I rozpoczęły rozmowę
O kocich celach,
Kocich fortelach
I o tym, czy myszy surowe
Są zdrowe?

Przez całe rano tak gadały,
Przez popołudnie,
Przez wieczór cały,
Co najdziwniejsze jednak, zaznaczam,
Obywały
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Przypomniał mi się chyba najbardziej szczery liryk naszego wieszcza narodowego.

Polały się łzy me czyste, rzęsiste

Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,

Na moją młodość górną i durną,

Na mój wiek męski, wiek klęski;

Polały się łzy me czyste, rzęsiste...

#przemyslenia #feels #poezja
LizavietaNebulla - Przypomniał mi się chyba najbardziej szczery liryk naszego wieszcz...

źródło: comment_1610398923g2YDE2xzK8ssmXmdJnJuUC.jpg

Pobierz
[Anagromataf]

w morzu drobin bez liku
w cegieł stosach bez ładu
w słońca lejącym się żarze
same puste pejzaże

grunt trzaskający od kroków
w kręgu jałowym błądzących
wzrok od zwątpienia mroków
daleki bliskości wszelkich

bezkres braku nadziei
w ciele jak w więziennej celi
jedynym zeń wybawieniem
zdaje się być odwodnienie

ta wizja niewoli beskresnej
w barwach burzy percepcji
to pomarańcz, biel, brąz.
to miraż. anagromataf.

#wiersz #poezja #tworczoscwlasna ##!$%@?
T.S. Eliot
Podróż Trzech Króli

Przez całą drogę dokuczliwy ziąb;
Nie można było wybrać gorszej pory
Na podróż, i to podróż aż tak długą:
Zaspy na drogach, lodowate wichry,
Najmroźniejszy czas zimy”. Wielbłądy,
Z otartymi nogami, odparzoną skórą,
Nie chciały słuchać, kładły się w tającym śniegu.
Bywały chwile, że szkoda nam było
Letnich pałaców na stokach wzgórz, z tarasami,
Jedwabnych dziewcząt przynoszących tace z sorbetem.
Do tego wielbłądnicy: przekleństwa, sarkania,
Ucieczki, domaganie