Bez splendoru, na zajawce - tak można w skrócie opisać podziemną karierę rapową MŁD. Najlepszy okres miał, gdy wydał w ramach składu Starszy Brat płytę „Bity, rymy, weekend”. Potem miała być druga płyta, ale ją po cichu anulowali i wyszła płyta MŁD z producentem Aruzo. Byłem zawiedziony, że to nie jest Starszy Brat i płyta mi przez to podpadła. Po latach doceniam ten krążek. Jest to teraz prawdziwy hidden gem. Nie było
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DeLorean: wyjazd udany, przeciąg był na 727 aczkolwiek stare dobre odwodnienie dało radę, tym bardziej że murek spiętrzający rozwalony, dwóch zawianych akurat wchodziło, 724 nie drożne.
  • Odpowiedz