Dobra, pora na podsumowanie zeszłego roku i o planach na kolejny. #podsumowanie2021

Słowem wstępu - do połowy 2020 jedyne co robiłem to studiowanie i granie w ligę legend. Przeprowadziłem się z akademika, złapałem pierwszą poważną pracę i wszystko się rozkręciło. Na pewno studiowanie zdalne pomogło w znalezieniu czasu na wiele aktywności.

Zacznijmy od sukcesów

Znalazłem dwie, zajebiste nowe roboty z luźnymi grafiki i większymi zarobkami, a rzuciłem półetatową pracę w korpo. Pozwoliła
oki, ale... czy raz na 3 miesiące to nie za często?


@lukasj: nope, spokojnie co miesiąc jest równie zdrowo. Można porównać to do sesji u psychoterapeuty.

a no chyba że tak. Ewentualnie i tak możesz przetestować opcję ćwiczenia w domu - zawsze to jest kwestia tego że jak wstajesz, kładziesz sie spać to możesz zrobić sobie lżejszy, pół godznny trening. Zawsze coś, jest lepsze niż nic.


@lukasj: meh, równie dobrze
o, to jest naprawdę dobra rada. Spróbuję jak mówisz, nie tylko z książkami - wyrabianie nawyków to rzeczywiście podstawa do wszelkich osiągnięć.


@Kieres: dokładnie ,trzeba próbować ale pamiętaj... z umiarem! Niektórzy o tym umiarze zapominają. Twoja siła woli jest jak mięsień, który się męczy. Nie można go męczyć w nieskończoność, bo potem znów wylądujesz np w łóżku lub przed komputerem nie robiąc nic, bo będziesz miał dość. Moim zdaniem lepiej jest
Tak to wygląda #podsumowanie2021
- zwiedziłam na wakacjach Rzym i Wenecję, co było moim ogromnym marzeniem (sukces),
- wzięłam udział w pięciu konferencjach naukowych, w tym w jednej międzynarodowej (sukces),
- finalnie dostałam stypendium naukowe, ponieważ zwolniło się miejsce na liście (sukces),
- napisałam chyba spoko pierwszy rozdział pracy magisterskiej, promotor pochwalił (sukces),
- w pierwszej połowie roku schudłam 5 kg, jednak w drugiej przytyłam z powrotem 3,5 kg (żadna z tych
źródło: comment_1641161629GxMjry2pbiwme0RKhZLOZZ.jpg
#anonimowemirkowyznania
Witam w nowym roku, nadszedł czas podsumowań, a zatem chciałem zaprezentować coś nad czym pracowałem cały zeszły rok, a mianowicie graficzna prezentacja co robiłem w każdy jeden dzień zeszłego roku z dokładnością do 10 minut xD

Cel był prosty: chciałem zobaczyć ile dokładnie czasu poświęcam na konkretne czynności, gdzie można uciąć trochę godzin i przekierować je na bardziej pożyteczne rzeczy.

A zatem z najważniejszych:
Spanie: 2787,3h
Praca: 1686,7h

Również istotny jest
źródło: comment_16410819503zrtLThf1kjCCtNLCa7doP.jpg
Podsumowanie 2021
- przytyłem
- zmieniłem pracę na lepszą
- problemy zawodowe z których się wyciągnąłem - pracowałem za dwóch przez ponad pół roku bo współpracownik poszedł na zdrowotne
- dużo pracowałem na dodatkowych etatach
- dużo piłem
- dużo podróżowałem
- dużo pogrzebów
- #!$%@?łem auto
- kupiłem auto, któremu już niewiele brakuje do ideału bo wyciągnąłem je z dna i rozpaczy
- sporo nauczyłem się z mechaniki, pierwszy raz zmieniałem
Rok całkiem spoko, ale najfajniejszą rzeczą, jaką dla siebie zrobiłam w 2021 było rozpoczęcie pisania „pamiętnika” - na takiej zasadzie, że jak się z czymś gryzę lub czuję mnóstwo emocji na raz, to zanim podejmę jakąś decyzję to wyrzucam to na papier, przyglądam się temu i „obracam sobie”.

Trochę jak technika stosowana na terapii, ale dostępna w razie dowolnej potrzeby. Nie przejmuje się ładem i składem tego, co piszę, skupiam się tylko
źródło: comment_1641041287HZkBeATsfzXQ4LFpWF7GL2.jpg
- pierwsze pół roku bez pracy, praca nad sobą na terapii z psychoterapeutką - najlepszy wybór w moim życku
- koniec z #narkotykizawszespoko (no prawie, ale teraz delikatnie i z głową) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

- dostałem bardzo dobrą pracę, perspektywa dołączenie do #15k bliżej niż mi się wydaję, inflacja i st00ki mi nie straszne
- odebrałem mieszkanie kupione jako dziura w ziemi po półtora roku opóźnienia przez
#podsumowanie2021

PLUSY

- ZALOZYLEM KONTO NA WYKOPIE PO KILKU LATACH NIEOBECNOSCI I PISZE SOBIE Z NAJLEPSZYMI CHLOPAKAMI Z TAGU #przegryw
- PILEM W OSTATNIM MIESIACU DUZO ARGUSOW LAGER 6% ZA 1,89 ZL Z LIDLA BO BARDZO JE LUBIE
- ZWOLNILEM SIE Z JANUSZEXU I SIEDZE NA NEETCIE
- NA SILOWNIE DUZO CHODZILEM BO BARDZO JA LUBIE
- RAZ PEKLOWALEM 4/10 DZIEWUCHE
- BYLEM U PSYCHOLOGA I NA TERAPIACH
- ZROBILEM I OTRZYMALEM
źródło: comment_1640986472paiPcFrspasnIao3C4T4aD.jpg
Mirki i Mirabelki, w 2021 więcej było plusików dodatnich niż ujemnych, więc rok oceniłbym jako pozytywny

dodatnie
+ udało mi się zebrać ponad 100k zł oszczędności, z czego ponad połowa w tym roku
+ poczułem się jak manager wysokiego szczebla w kwietniu, gdy dostałem wypłatę z bonusem
+ podbiłem skilla w angielskim w mowie na tyle, że według native speakera brzmię mocno spoko, to samo od swojego nauczyciela eng usłyszałem, twierdzi że
źródło: comment_1640982709zEWwHKFkTjuWmCRItNTp3q.jpg
MÓJ KOŃCZĄCY SIĘ ROK 2021 Z PODZIAŁEM NA KWARTAŁY:

I KWARTAŁ (STYCZEŃ-MARZEC)
Sfera towarzyska - usunąłem tindera oraz byłem na dwóch spotkaniach z różowymi z czego jedno było kompletnym niewypałem
Sfera naukowa - Miałem ogromny kryzys egzystencjalny, gdyż studiowałem coś czego nie cierpiałem, ale za pół roku miał być koniec + dostawałem stypendium więc musiałem to ciągnąć
Sfera pasji - Trochę biegałem i chodziłem potajemnie na uczelnianą siłownię, która była otwarta wyłącznie
via Wykop Mobilny (Android)
  • 16
Wiem, że nikt nie pytał, ale...

- przejechałam 3400 km na rowerze
- pierwszy raz wzięłam udział w zawodach rowerowych (bardziej taki event)
- ustanowiłam nowy rekord pojedynczej trasy na rowerze 160 km
- rzuciłam ćpanie
- przestałam pić
- przestałam palić
- poszłam do pracy, którą lubię
- chodzę na terapię uzależnień
- zmniejszył się mój lęk przed pająkami
- biorę leki w miarę regularnie i czuję się dość stabilnie psychicznie
Mireczki,

Chciałbym Wam życzyć wszystkiego dobrego na 2022. Nie ukrywam, że portal ten jest mi bliski jak żaden inny, ponieważ wyniosłem z niego bardzo dużo, szczególnie w wieku 18-19 kiedy zobaczyłem dzięki Waszym wpisom, że w Polsce faktycznie da się żyć trochę inaczej niż za 2,5k miesięcznie z kredytem na karku - wystarczy mieć samozaparcie i trochę ambicji + zdrowie, którego niestety nie mają wszyscy po równo.

Każdemu z Was życzę abyście
W sumie ten 2021 nie był najgorszy:

+

- odwiedziłem turystycznie pięć państw
- chciałem dobić do poziomu 6k netto chociaż w jednej wypłacie, a kręciłem się głównie w ok. 8k netto
- nauczyłem się hiszpańskiego do poziomu komunikatywnego
- udało mi się nawiązać kilka ciekawych międzynarodowych znajomości
- zainwestowałem trochę oszczędności
- nie chorowałem za dużo
- zrobiłem ateistyczny coming-out i rodzicielka nareszcie to zrozumiała, nie próbuje tego zmieniać co niedzielę
W tym roku bardzo skrupulatnie realizowałem postanowiony sobie cel. Kosztowało mnie to mnóstwo wysiłku, dziesiątki godzin ciężkiej pracy oraz wiele intensywnego planowania, ale dzięki temu dziś mogę z dumą powiedzieć te wspaniałe słowa: udało się! Oto moja tegoroczna kolekcja rolek po papierze toaletowym.

#podsumowanie2021 #gownowpis
źródło: comment_16409595143Iz9OaI94qQkujyV79Z8Ic.jpg
Taki w sumie spoko ten rok był, ale nie do końca.
Najpierw rzeczy które nie poszły:
1. Chciałem zaliczyć podjazd Mount Ventoux i/lub Passo Stelvio na #szosa, ale się nie udało finansowo i czasowo
2. Chciałem wrócić do latania dupą na kawałku szmaty - też mi się nie spięło z obu powodów. Jeszcze wrócę do #spadochroniarstwo - może w 2022, zobaczymy.
3. Bebech mi urus o kilka kg. No ogólnie dramat,
źródło: comment_1640957814M20J4NgsGycjWKGAEUC6rN.jpg
Ostatni dzień roku, czas na podsumowanie #podsumowanie2021

Co się zmieniło:

1. Ożeniłem się, polecam każdemu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
2. Wyremontowałem z teściami ich dom, 3 miesiące weekend w weekend, nie było łatwo :D
3. Remontuje kawalerkę w której mieszkam z żoną, uwielbiam mieszkać i remontować w tym samym czasie...
4. Zrobiłem pozwolenie na #bron , pozdrawiam Braci z #braterstwo , bez was by się nie udało!
5.
Dziwny to byl rok. Byly plusy dodatnie i ujemne.

Z ujemnych:
- nie wyszlo z nauka jezyka
- zeby tez sie nie wyprostowaly w 100%
- nie waze 50 kg
- nie dostalam przeniesienia do innego oddzialu i awansu

Z dodatnich:
- lepiej platna i fajniejsza praca
- bylam w Galway, Wroclawiu, Poznaniu, Czechach, na Malcie, Katalonii, Apulii, Bordeaux, Berlinie, Edynburgu
- cwiczylam regularnie, wybralam sie do trychologa i jestem w procesie
podsumowanie:
- Infekcję #koronawirus przeszedłem pod tlenem w szpitalu po czym dochodziłem do siebie kilka miesięcy.
- trochę stresu było z moją mamą gdy przy #covid19 otarła się o śmierć będąc na OIOM.
- byłem na pięciu pogrzebach (pierwszy taki rok) w tym dwóch covidowych.
- zrzuciłem trochę kilogramów
- potrafię pływać od zawsze, ale pierwszy raz przepłynąłem kilometr za jednym zamachem.
- cztery razy byłem turystycznie poza granicami w tym raz
źródło: comment_1640954830hpODIGpqoCMOTw9KLgoKyW.jpg
@hszan: Bylem w okolicach granicy nadwagi i otylosci (po tej zlej stronie) czym zwiekszylem swoje ryzyka o jakies 30%. Byla to swieza sprawa bo ta granice przekroczylem w czasie epidemii wiedzialem ze musze stracic kilka kilo i nawet mi sie to zaczynalo udawac.

Nie zmienia to faktu ze patrze na to w kategoriach ryzyka. Lezalem na oddziale covidowym obok takiego przecinka w swoim wieku z cala pewnoscia prawidlowa waga.
To już 8 pełny kalendarzowy rok mojego biegania.
W tym roku podczas 52 biegów przebiegłem dystans 608,94 km.
To mniej o 26 biegów, i odpowiednio mniej o 166,00 km, w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Na ten wynik miało wpływ klika rzeczy. Takich na plus i takich na minus.

= Bieganie gównie tras ponad 10 km(+)

= Bawienie się modyfikacją trans w okolicach w których biegam (+)
[jak chcę po prostu przebiec, to
źródło: comment_164095359215ltKi3yQnh3j8YWCZPhgA.jpg