Te, na które natknąłem się w sklepach i na stoiskach z pamiętkami na Starym Mieście, są albo przaśne kompozycyjnie (co nie jest wadą, po prostu nie takich szukam), albo składają się w większości z krasnali, albo fotografie na nich są marnej jakości (jakby reprodukowano od 10 lat te same przeciętne zdjęcia, do których akurat wydawca posiada prawa).
Wiem, że można przygotować i zlecić do






















źródło: comment_SxsOw8YlOUhOOqMSahuISbXPZuLoIELN.jpg
PobierzI tak juz zostało. :(