Przed chwilą dyrektor tłumaczył działowi sprzedaży, na czym polegać będą zasady przejścia na home office i czym będzie się różniło od naszego pierwszego, nieudanego podejścia testowego sprzed kilku miesięcy. Wszystko szło gładko do momentu kiedy przeszedł do fragmentu o zwiększeniu prowizji w skali progresywnej przez pierwsze dwa miesiące na zachętę "starania się" podczas pracy zdalnej.
pani z działu sprzedaży: No tak, ale rozumiem że na pracy zdalnej nie obowiązują minimalne normy miesięczne tak
pani z działu sprzedaży: No tak, ale rozumiem że na pracy zdalnej nie obowiązują minimalne normy miesięczne tak









Zażartował, że po trochu nastawiał się że techniczni będą musieli jeździć do mieszkań instalować brakujące sterowniki i konfigurować ustawienia.