mój pegazus, pamiętam jak mama mi kupiła go w sobotę u nas w mieście na rynku za bodaj 50zł - to był chyba 2003 albo 2004 rok, niesamowita sprawa, jarałem się jak górnik na szychcie i choć u mnie w klasie mieli już kąkutery to miałem ich gdzieć, bo u mniej pod telewizorem stał Garmisch-Lahti-Kirchen 2004 (nie pytajcie dlaczego, małyszomania wtedy królowała xDDDD)
jaka radość, ile emocji, ileż grania. ten szary kartridź był w zestawie i już było tam sporo pirackich gierek jak oczywiście mario, circus charlie, tetris, kaczki do strzelania (pistolet w zestawie), jakieś proste edytory tekstów, a nawet interpreter basica (o czym dowiedziałem się 15 lat później...)
miałem też 2 takie same pady jak te po lewej na zdjęciu. kiedyś tata przywiózł mi z pracy całą reklamówkę jakichś joysticków, padów, kartridży od kolegi a ja się poryczałem jak bóbr ze szczęścia, bo nie wiedziałem, że można mieć takiego farta w życiu :)
łezka w oku się kręci, kiedyś to było... było biednie, tanio, plastikowo i
źródło: comment_E2pIpABjsTzXDBMrkId2DvgxGHXD4adx.jpg
Pobierz





























#wot #pegasus #czolgi #heheszki
źródło: comment_EhHhZAA9JztcYxI1J28dB8BhDTBOCnMj.jpg
Pobierz