Witam w kolejnym tygodniu, pięknie się rozpoczynającym i zapowiadającym i spytam po żołniersku... O co tu k---a jego mać chodzi... w tym burdelu... O co tu chodzi? Machulski miał na to jedno zdanie, porośli i się w dupach poprzewracało... Niektórym albo mówiąc po wojskowemu n------o prądu w kitę! Nigdy nie obciętą ani nigdy nie przyciętą staluchom... Staluchom p---------m, którzy nie powinni mieć prawa wyjść k---a do żołnierza młodszego falą jako stalowcy. Ci
Wszystko
Wszystkie
Archiwum

nadkomisarzmagister
- 6
Co się odwalilo w weekend to ja nie wiem. Dopiero opuściłem dołek.
Tldr: Potrzebuje dobrego adwokata, bo w------m się w niezłe szambo. Niech ta historia będzie przestrogą dla was. #depresja #narkotykizawszespoko #pomoc #pytanie #pytaniedoeksperta #wykopjointclub #prawo #poradadnia #n-------i
Ostatnio nie szło mi w robocie i trochę w życiu – wiadomo zdarza się. W piątek postanowiłem, że zarzucę sobie kwasa tak po prostu, żeby się odstresować czy h-j wie co. Czytałem gdzieś, że to pomaga na depresje i jakieś takie inne z-----e gówna. Wiadomo podszedłem do tematu dosyć solidnie i najpierw przeglądnąłem te wszystkie fora o tym jak brać, ile brać, skąd brać i w jakich okolicznościach. Krótko mówiąc z-------m kwasa i poszedłem posiedzieć do parku. To była najlepsza miejscówka jaka przyszła mi do głowy, bo zawsze zieleń działała na mnie odstresowująco.
W
Tldr: Potrzebuje dobrego adwokata, bo w------m się w niezłe szambo. Niech ta historia będzie przestrogą dla was. #depresja #narkotykizawszespoko #pomoc #pytanie #pytaniedoeksperta #wykopjointclub #prawo #poradadnia #n-------i
Ostatnio nie szło mi w robocie i trochę w życiu – wiadomo zdarza się. W piątek postanowiłem, że zarzucę sobie kwasa tak po prostu, żeby się odstresować czy h-j wie co. Czytałem gdzieś, że to pomaga na depresje i jakieś takie inne z-----e gówna. Wiadomo podszedłem do tematu dosyć solidnie i najpierw przeglądnąłem te wszystkie fora o tym jak brać, ile brać, skąd brać i w jakich okolicznościach. Krótko mówiąc z-------m kwasa i poszedłem posiedzieć do parku. To była najlepsza miejscówka jaka przyszła mi do głowy, bo zawsze zieleń działała na mnie odstresowująco.
W
- 990
Krótki poradnik sprawiania wrażenia, że niby umiesz w życie.
Wiemy jak jest. Utrzymujesz się na powierzchni, masz trudną relację z fortuną, a rodzice wpadają w niedzielę w odwiedziny.
1) Kup jakieś makarony, kasze czy ryż i wsyp w słoiki. Udawaj, że masz spiżarnię i plan.
2)
Wiemy jak jest. Utrzymujesz się na powierzchni, masz trudną relację z fortuną, a rodzice wpadają w niedzielę w odwiedziny.
1) Kup jakieś makarony, kasze czy ryż i wsyp w słoiki. Udawaj, że masz spiżarnię i plan.
2)
Świetne porady
- 750
@Dziki_Nomad: Powieś na ścianie kalendarz i pozakreślaj losowo jakieś daty - znajomi pomyślą, że jesteś uporządkowany i zapracowany i poczują do Ciebie szacunek
bądź na szwedzkim wycieczkowcu
idź srać
nasraj
spłukuj
nie działa
oshit.png
@Kebonifacy: ze 2 lata temu to zrobiłem xDDD
@Kebonifacy: w życiu nie zapomne miny tej babki z obsługi xDDD
Właśnie sobie tak rozmyślałem o swoim s----------u i dochodzę do jednego wniosku.
Primo, chyba każdy się zgodzi, że bycie z------m bierze się z naszej natury. To zazwyczaj nie przychodzi z czasem, a już po prostu jest. Z drugiej strony, typowy anon nie wydaje się być głupszy czy ograniczony w porównaniu z jakimś wygrywem. Skąd więc potrzeba alienacji oraz introwertyzm? To chyba kwestia tego, że nigdy nie nauczyliśmy się skutecznie oszukiwać samych siebie, co jest niezbędne do socjalizacji.
Pamiętam, że od małego guwniaka zawsze starałem się być fair wobec siebie i innych - jak coś s----------m, to s----------m. Przyznawałem się do tego, choćby w myślach. Wygrywy tak nie mają. Przebojowi, otaczający się wiankiem przyjaciół, brną do przodu, zazwyczaj specjalnie się nad tym nie zastanawiając, a jeśli już, to bardziej usprawiedliwiają się w swoich oczach niż krytykują.
A
Primo, chyba każdy się zgodzi, że bycie z------m bierze się z naszej natury. To zazwyczaj nie przychodzi z czasem, a już po prostu jest. Z drugiej strony, typowy anon nie wydaje się być głupszy czy ograniczony w porównaniu z jakimś wygrywem. Skąd więc potrzeba alienacji oraz introwertyzm? To chyba kwestia tego, że nigdy nie nauczyliśmy się skutecznie oszukiwać samych siebie, co jest niezbędne do socjalizacji.
Pamiętam, że od małego guwniaka zawsze starałem się być fair wobec siebie i innych - jak coś s----------m, to s----------m. Przyznawałem się do tego, choćby w myślach. Wygrywy tak nie mają. Przebojowi, otaczający się wiankiem przyjaciół, brną do przodu, zazwyczaj specjalnie się nad tym nie zastanawiając, a jeśli już, to bardziej usprawiedliwiają się w swoich oczach niż krytykują.
A
Ktoś w 2020 odpowiada na CopyPaste
- 1
@Filipterka25: to życie, nie makaron
Jakiś czas temu gdzieś na tinder poznałem jedną taką. No wiadomo gadka itd. no i czy się spotkam. Nie ma problemu, spotkam się jeśli mi się spodoba a ona, że woli się nie pokazywać. To mówię, że chyba jej się coś w główkę stało, że się z nią spotkam, ale po chwili refleksji stwierdziłem, że w sumie to nie ma problemu. Spytałem czy zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli się spotkamy
- 0
- 4
@Hetman_Wielki_Koronny: Zasada jest prosta, nigdy, praktycznie nigdy przenigdy relatywnie wyględna dziewczyna singielka nie będzie się kryła ze swoją aparycją. Podkreślam singielka, bo te w związku to już lubią się często zbunkrować. Innymi słowy, laska na portalu randkowym bez normalnych zdjęć = brzydka/wieloryb w 95-98% przypadków.
Mirki
Ponawiam Pytanie:
Nie mogę znaleźć pasty o braciach golec w korporacji (czy innej pracbazie), gdzie jeden dostał robotę, ale ludzie dziwili się że nie ogarnia tego co mu ktoś dzień wcześniej pokazało i na koniec okazało się, że chodzili na zmianę do pracy co drugi dzień. Podeśle ktoś?
#pasta #szukam #b-------------c #pracbaza #januszex
Ponawiam Pytanie:
Nie mogę znaleźć pasty o braciach golec w korporacji (czy innej pracbazie), gdzie jeden dostał robotę, ale ludzie dziwili się że nie ogarnia tego co mu ktoś dzień wcześniej pokazało i na koniec okazało się, że chodzili na zmianę do pracy co drugi dzień. Podeśle ktoś?
#pasta #szukam #b-------------c #pracbaza #januszex
Wyjść tuż przed zimowym zmierzchem z domu (zima motzno), cieplutko ubranym, słuchawki w uszach a ze słuchawek jakiś pieniężny kawałek - ewentualnie niczego nie słuchamy i lekko uśmiechamy się do siebie, słuchając własnych, spokojnych myśli - To nasza ostatnia noc, mamy w------e na ludzkość i własne/cudze troski -. Dźwigamy plecak, a w nim dwie żołądkowe czyste (lub co innego z prądem), n--------y do najbliższej budki z kebabem i zamawiamy dwa na wynos
- 2
- 4
ja, 17 lat
w domu u kumpla, gramy w gry i gadamy
nagle łapie mnie potrzeba żeby walnąć klocka
to jeden z tych post-meksykańskich klocków, do których zużywasz 4 metry papieru toaletowego, a i tak nadal zostają smugi z kału
mówię, że zaraz wracam i idę do łazienki
zaczynam wypuszczać jelitowego Cthulu w chwili gdy moje spocone pośladki dotykają deski klozetowej
w domu u kumpla, gramy w gry i gadamy
nagle łapie mnie potrzeba żeby walnąć klocka
to jeden z tych post-meksykańskich klocków, do których zużywasz 4 metry papieru toaletowego, a i tak nadal zostają smugi z kału
mówię, że zaraz wracam i idę do łazienki
zaczynam wypuszczać jelitowego Cthulu w chwili gdy moje spocone pośladki dotykają deski klozetowej
@Benzen o k---a
- 1
https://www.youtube.com/watch?v=UIL9CiUDHp0
Przecież to pasta o szwedzkim wycieczkowcu (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#pasta #titta #oszukujo
Przecież to pasta o szwedzkim wycieczkowcu (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#pasta #titta #oszukujo
podrzuci ktoś link do tej zajebistej zarzutki z Rickiem Astleyem? zdobyła z zylion plusów #pasta
Codzienność w moim rodzinnym domu. Tata bił mamę, najczęściej uderzał ją w takich miejscach, by nie było to widoczne. To samo robił mnie, siostrze i bratu. Ale do kościoła to chodził, bo tak wypadało. Ta polska moralność. Unikałbym tego miejsca, gdyby nie strach przed jego pasem. A co zabawne, to on śpiewał w nim najgłośniej. Wszyscy mają go za pobożnego człowieka, ale mama milczy, ja milczę, siostra milczy. A co z bratem?
- 4
@Cukrzyk2000: Tam są drzwi
Panowie, babcia zawsze mnie wali w c---a i daje mi stare jajka, a ile razy mnie w------a na spleśniałe pomidory, to już nie jestem w stanie policzyć. za każdym razem, jak do niej jadę, daje mi coś zepsutego, bo: "no co, kurna, od babci nie weźmiesz?:)". ostatnio chciałem trochę kopru do kiszenia ogórków, to wbiegła na pole, złapała za jednym zamachem 50 krzaków i pobiegła w stronę krowy, żeby zagnać ją do
O moim przyjacielu z liceum można powiedzieć że w swoim życiu kocha dwie rzeczy: zielsko i kawe.
Serio, nie wiem jak on to robi, ale nie potrzebuje nic innego do swojej egzystencji.
Jak jeszcze byliśmy w licbazie to bardzo dużo czasu spędzaliśmy razem, jaraliśmy i mieliśmy super rozkminy.
Niestety Marek (tak go nazwijmy na potrzeby tej historii) postanowił, oczywiście zjarany, że będzie studiował zielarstwo i c--j.
Wszystko spoko, tylko że w naszym mieście nie było takiego kierunku i musiał się przeprowadzić, co się przyczyniło do tego że Nasz kontakt mocno się ograniczył od października.
Napisałem do niego po jakimś czasie i się okazało że tak jak ja trochę wydoroślałem, przestałem tyle palić i nawet zacząłem prace w jakiejś małej firmie (korpo to korpo tak?) Tak on zamieszkał z ziomkami ze swojego kierunku, gdzie jednego nigdy w domu nie było, a drugi siedział całe życie na kompie i zamawiał wszystko co potrzebował przez internet (ta informacja jest totalnie nieistotna).
Serio, nie wiem jak on to robi, ale nie potrzebuje nic innego do swojej egzystencji.
Jak jeszcze byliśmy w licbazie to bardzo dużo czasu spędzaliśmy razem, jaraliśmy i mieliśmy super rozkminy.
Niestety Marek (tak go nazwijmy na potrzeby tej historii) postanowił, oczywiście zjarany, że będzie studiował zielarstwo i c--j.
Wszystko spoko, tylko że w naszym mieście nie było takiego kierunku i musiał się przeprowadzić, co się przyczyniło do tego że Nasz kontakt mocno się ograniczył od października.
Napisałem do niego po jakimś czasie i się okazało że tak jak ja trochę wydoroślałem, przestałem tyle palić i nawet zacząłem prace w jakiejś małej firmie (korpo to korpo tak?) Tak on zamieszkał z ziomkami ze swojego kierunku, gdzie jednego nigdy w domu nie było, a drugi siedział całe życie na kompie i zamawiał wszystko co potrzebował przez internet (ta informacja jest totalnie nieistotna).
j----e zielarstwo w Kostrzynie.
@Badmadafakaa: w kostrzynie nie ma szkoły zielarskiej.
Ale reszta bardzo fajna
Przydługa ale warto
- 32
Ojezu jak zgniłem.
Dzisiaj moi starzy wezwali do domju brata, który robi "kariere" w big4. Brateł przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. W domu siedzieli starzy, siostra, jej Seba i ich guwniak. Siostra płacz no i brat pyta po c--j go w tygodniu ściągają do domu. Stary Janusz zaczyna opowieść, żę młody guwniak jest prawie ślepy i trzeba operacje a NFZ nie pokryje w terminie i za oko trzeba 16,5k CBL zapłacić xD
Stary mówi Piotrkowi, że ma na jedno oko a na drugie Piter musiałby dać xD
Brat na to
Dzisiaj moi starzy wezwali do domju brata, który robi "kariere" w big4. Brateł przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. W domu siedzieli starzy, siostra, jej Seba i ich guwniak. Siostra płacz no i brat pyta po c--j go w tygodniu ściągają do domu. Stary Janusz zaczyna opowieść, żę młody guwniak jest prawie ślepy i trzeba operacje a NFZ nie pokryje w terminie i za oko trzeba 16,5k CBL zapłacić xD
Stary mówi Piotrkowi, że ma na jedno oko a na drugie Piter musiałby dać xD
Brat na to
nie
Miałam w akademiku taką koleżankę, której mama pracowała w aptece. Jej koleżanka z pracy miała syna z Zespolem Downa, który całkiem dobrze sobie radził podczas gdy jego matka była w pracy. Pewnego dnia zadzwonił do niej i powiedział, żeby szybko wracała, bo mają skrzata w łazience i jest bardzo wystraszony. Ona niewiele myśląc szybko pobiegła do domu. Wchodzi do domu, a syn jej mówi, że skrzat jest w łazience. Otwiera drzwi od
konto usunięte via Android
- 4
@przegryw_muszek dziś nie było
@przegryw_muszek: XDD
bądź bardzo znanym ekspertem w swojej dziedzinie
tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia na ten temat xD
ludzie generalnie uważają cie za niesamowity autorytet
zacznij sprzedawać książki i inne bezużyteczne gadżety
profit
wykorzystaj swoją pozycję i autorytet do koszenia siana
tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia na ten temat xD
ludzie generalnie uważają cie za niesamowity autorytet
zacznij sprzedawać książki i inne bezużyteczne gadżety
profit
wykorzystaj swoją pozycję i autorytet do koszenia siana
źródło: comment_1599852417z6wLV1XVDyZsh1qCSv74Aa.jpg
Pobierz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
- 1
#jedzenie #jedzzwykopem #ryby #pasta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tej pani chyba nikomu przedstawiać nie trzeba (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Tej pani chyba nikomu przedstawiać nie trzeba (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
źródło: comment_1599848916QABitroREYjwdy75dtZKFo.jpg
Pobierz- 1
@kRpt: Z makreli Mirex (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Ale oprócz groszku jest tam wszystko co wymieniłeś, tylko kiszony nie konserwowy :D
- 0
@Creative3000: a właśnie tak myślałem że chyba makrela jak powiększyłem zdjęcie
Dalej Harry, zrób to - jęknął jasnowłosy chłopak wypinając się.
Harry nie mógł uwierzyć, w to co robił. Po latach sporów i wzajemnej nienawiści, realizowała się jego największa fantazja. Obydwaj dyszeli ciężko w dusznym wnętrzu ogromnej dębowej szafy, znajdującej się w Pokoju Życzeń. Mimo obustronnej chęci, musieli się dobrze ukryć.
-LUBRICANTO - szepnął Harry celując w odbyt Malfoya.
Zamknął oczy i powoli wszedł w anus swojego największego wroga. Czuł się jakby wciągał go wir ekstazy, dreszcz potargał całe jego ciało. Czas zdawał się zwolnić, przyjemność oderwała Harry'ego od poczucia przestrzeni, w tej chwili istniał tylko on i on.
Nagle Harry poczuł chłod na twarzy, a następnie rozluźnienie napięcia na członku. Otworzył oczy i natychmiast odskoczył. Zamiast ciasnej dziurki Ślizgona miał przed sobą blade, wychudzone plecy i sponiewierane, kościste pośladki.
-Taaak, Dracon spisał się na medal - syknął przerażający metaliczny głos Voldemorta.
Harry nie mógł uwierzyć, w to co robił. Po latach sporów i wzajemnej nienawiści, realizowała się jego największa fantazja. Obydwaj dyszeli ciężko w dusznym wnętrzu ogromnej dębowej szafy, znajdującej się w Pokoju Życzeń. Mimo obustronnej chęci, musieli się dobrze ukryć.
-LUBRICANTO - szepnął Harry celując w odbyt Malfoya.
Zamknął oczy i powoli wszedł w anus swojego największego wroga. Czuł się jakby wciągał go wir ekstazy, dreszcz potargał całe jego ciało. Czas zdawał się zwolnić, przyjemność oderwała Harry'ego od poczucia przestrzeni, w tej chwili istniał tylko on i on.
Nagle Harry poczuł chłod na twarzy, a następnie rozluźnienie napięcia na członku. Otworzył oczy i natychmiast odskoczył. Zamiast ciasnej dziurki Ślizgona miał przed sobą blade, wychudzone plecy i sponiewierane, kościste pośladki.
-Taaak, Dracon spisał się na medal - syknął przerażający metaliczny głos Voldemorta.
Mirasy, nie uwierzycie co się nawyrabiało. Mam kumpla dewelopera, ostatnio do biura sprzedaży wpadł im klient. Z wyglądu
zwykły koleś, ale najpierw zmierzył wszystkich wzrokiem od góry do dołu, jakby wyczytał w jakimś "podręczniku negocjatora", że tak się zaznacza pozycję dominującą.
- Chcę rozmawiać z prezesem - wypalił z niesmakiem.
- Ale w jakiej sprawie? - pyta Kaśka z działu sprzedaży.
- Podobno jakieś mieszkania na sprzedaż tu macie?
- No mamy. Inwestycja Mirkowe Wzgórze. Mogę w czymś pomóc?
zwykły koleś, ale najpierw zmierzył wszystkich wzrokiem od góry do dołu, jakby wyczytał w jakimś "podręczniku negocjatora", że tak się zaznacza pozycję dominującą.
- Chcę rozmawiać z prezesem - wypalił z niesmakiem.
- Ale w jakiej sprawie? - pyta Kaśka z działu sprzedaży.
- Podobno jakieś mieszkania na sprzedaż tu macie?
- No mamy. Inwestycja Mirkowe Wzgórze. Mogę w czymś pomóc?
Komentarz usunięty przez autora


























źródło: comment_1600063091MDkW108WjATt3NK46wMGWF.jpg
Pobierz