Przychodzi facet do baru i mówi: 
- Poproszę setkę i jedną cytrynę. 
Barman trochę zdziwiony, ale podaje mu tę cytrynę. Facet wypija setkę, bierze cytrynę, kroi ją na pół, bierze w obie ręcę i z wysiłkiem na twarzy, z całej siły wyciska obie połówki cytryny. Barman całkiem zdziwiony, ale nic nie mówi. Na drugi dzien to samo: 
- Poproszę setkę i jedną cytrynę. 
Barman zaciekawiony, co stanie się tym razem, realizuje zamówienie.
Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody, a inżynier stał się bardzo popularnym facetem. 
Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco: 
- No i jak tam u was na dole? 
- Świetnie, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze