#przemysleniazdupy #paranormalne Musi być coś na rzeczy z podświadomością i tym podobnym, bo prawie zawsze jak jadę autem i patrzę na kierowcę wyprzedzanego auta albo ten kto mnie wyprzedza to łapiemy kontakt wzrokowy, tak samo w drugą stronę. Albo stoimy na światłach, czuję czyjś wzrok na sobie, patrzę a tam kierowca obok się patrzy. Czujemy instynktownie, że jesteśmy obserowani.
Nudzę się w pracy...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio siedziałem sobie w pewnej poczekalni a że nie lubię czekać bezczynnie to sięgałem po książki i czasopisma, które leżały na stoliku. Charaktery, Logo, Wróżka, Auto Motor i Sport - wiecie, taka typowa poczekalnia. Ale była też książka, która przykuła moją uwagę okładką - "Raso ludzka powstań z kolan" autorstwa Davida Icke. Zaczynam wertować, czytam porównania ludzkiego organizmu do komputera, nerwów do elementów półprzewodnikowych, coś tam o DNA i nagle... Autor pisze,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pawlis: Spoko, główne są to opisy wydarzeń, które pózniej przedstawiono w Obecności. Jest np. historia o lalce Annabelle. Ogólnie dobra książka, tylko mało zawału nie dostałem przez ten obraz, ale to chyba nie szatan, po prostu gwóźdź wypadł... jakoś.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
mam pytanie (na powaznie) - czy ktos z Was wywolywal ducha zmarlej/bliskiej osoby?
Taka osoba z mojego otoczenia/rodziny zmarla (niespodziewanie). Nie moge sie z tym pogodzic i chce przywolac ducha, ale boje sie konswekwencji. Glupim zartownisiom i trollom podziekuje za odpowiedz
#duchy #wywolywanieduchow #zjawiskaparanormalne #paranormalne

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Sam kiedyś próbowałem przywołać demona, na moje nieszczęście - udało mi się. Nie podam wam jednak inwokacji której użyłem, gdyż nie chcę abyście przechodzili przez to co ja. Pewnej nocy jak już pisałem udało mi się go przyzwać, stawił się w moim pokoju, ciężko mi nawet opisać jak wyglądał, powiem tylko, że nie chciałbym już zobaczyć tego, co wtedy widziały me oczy. Demon usiadł na łóżku i spokojnym głosem
  • Odpowiedz
Bedzie troche #creepy a moze nie, sam nie wiem. Taka historia z wczesnego dziecinstwa. Zostalo mi do tej pory w glowie, choc mam juz niemal 40 lat.
Tuz przed snem widzialem dwoch panow, w dosc podeszlym wieku, obydwaj mieli na glowach meloniki, ubrani w garnitury, biale koszule. Cos do mnie mowili, usmiechali sie i bylo mi bardzo blogo, bezpiecznie. Do dzis pamietam to uczucie i te pewnosc, ze znowu przyjda.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#paranormalne
Pytanie do osób które nie wierzą w zjawiska paranormalne. Czy gdyby ktoś opowiedział wam co śniło się wam ostatniej nocy gdzie ta osoba nie miała prawa o tym wiedzieć to czy przerosłoby was to? Pytanie czysto teoretyczne bez żadnego dywagowania czy jest to możliwe czy nie. Jak bardzo by was to przeraziło w skali 1-10 ?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Kiedyś miałem sen, że koleżanka z pracy urodziła bliźniaki. Następnego dnia powiedziałem jej o tym w formie żartu a ona nagle spowazniala i mowi: "Skąd o tym wiesz? Jeszcze nikomu nie mówiłam. ". Moja mina bezcenna.
  • Odpowiedz
O duchach się dużo mówi, jedni wierzą, inni nie, jedni widują, inni nie, a nie wszyscy wiedzą, ze swego czasu spirytyzm cieszył się ogromną popularnością i był uważany wręcz za dyscyplinę naukową.
Ojcem spirytyzmu był francuski naukowiec Allan Kardec (właść. Hippolyte Léon Denizard Rivail), bardzo wszestronnie wykształcony. Podczas gdy dla wielu ówczesnych mu ludzi seanse spirytystyczne i zławiska paranormalne były rozrywką, on postanowił zbadać je z naukowego punktu widzenia. Za sprawą rozmów
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirkiii, obsrałam się. Patrzę, że za oknem wschód słońca niedługo, łąki zalane mgłą. Wyciągam statyw, lustrzankę i długi obiektyw. Celuję sobie po horyzoncie. Wtem widzę aż nazbyt jasny punkt na niebie. Myślę - samolot. Hm, a gdyby tak wycelować go w kadr, dać długi czas naświetlania? Super! Bedzie zdjęcie z linią tworzoną przez samolot. No to obiektywem celuję w tenże jasny punkcik, a ten nagle po prostu zniknął. NO ZAGINOŁ NA ZAWSZE.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rosenrotta: k---a jak mi się marzy Ziemia jako członek międzygalaktycznej federacji tylko co my moglibysmy im dać oprócz wschodnich Europejczyków do roboty w ich zakładach
  • Odpowiedz