Skończyłem #strangerthings. Świetny. Przy okazji doszedłem do wniosku, że filmy pełnometrażowe i ambitniejsze seriale dzieli w chwili obecnej przepaść jakościowa na korzyść seriali. Przecież takie Netflixowe perełki jak #houseofcards #orangeisthenewblack #strangerthings #narcos biją na łeb wszystkie blockbustery. A do poziomu #breakingbad, to mało kto podskoczy.
Jestem świeżo po obejrzeniu 4 sezonu #orangeisthenewblack
Zastanawia mnie czy jest to możliwe, żeby w Stanach działy się takie rzeczy w więzieniu i nikt nie reagował, nie było żadnych kontroli, a strażnicy bezprawnie znęcali się nad więźniami? Ja wiem, że to fikcyjny serial, jedynie wzorowany na prawdziwych wspomnieniach (swoją drogą - wie ktoś ile z tego to rzeczywiste wspomnienia?), jednak niektórymi momentami fikcja zdaje się za mocno naciskać na realność serialu. Jednak
@Talluviel: czytałam książkę, na której oparty jest OITNB. Przeczytałam około 2/3 i powiem Ci, że serial ma mało wspólnego z książką i, że serial jest dużo lepszy i ciekawszy, bo książka jest nudna jak flaki z olejem.
@Sakura555: @numberxnine: tl;dr:

w 1973 uznano w USA aborcję za legalna (przez cały okres ciąży), a w latach 90-tych nastąpił znaczący spadek przestępczości i łączą te dwa fakty -> ze względu na aborcję spadła ilość niechcianych dzieci, w tym z patologicznych rodzin, zatem 15-20 lat później nie dorastają do wieku, gdy wkraczają na ścieżkę przestępstw, więc spada poziom przestępczości, bo nie ma tylu przestępców co dawniej.