@zreflektowany:

#truestroy

Wiele lat temu, podczas wigilijnej wieczerzy, wcinałem cobie rybkę. Zęby nie wyczuły ości i ta bezczelnie wbiła mi się z miękką część gardła, tuż za samym językiem. W miejscu gdzie zaczyna się gardło.

W żaden sposób nie mogłem jej wyciągnąć. Palce za krótkie, zjadanie suchego chleba też niewiele pomagało.

Dopiero ciotka [pielęgniarka] pomogła, chwytając za długą pęsetę.

Ud tego czasu unikam jakiejkolwiek ryby, która nie moczyła się przez wiele
  • Odpowiedz
@Fagaldo_Antonio: Ja czasami robię tak że lekko podgotowuję ziemniaki w mundurkach, wyciągam jeszcze twarde, przekrawam na pół posypuje przyprawami i zapiekam w piekarniku z termoobiegiem. Na końcu po plasterku sera na górę i wychodzą 10/Django.
  • Odpowiedz
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.