Idę dziś na urodziny dziewczyny mojego najlepszego przyjaciela. Tak bardzo nie chce mi się iść wiedząc, że towarzystwo to takie typowe #normictwo. Będą rozmawiać o muzyce typu #tacohemingway o jakichś randomach z #instagram. #!$%@?ą z 1000 zdjęć w ciągu 3 godzin, będą pić Reddsy albo "Somerki". Słuchać będę również opowieści, że się przygotowują do "kolosa". Będą mi pokazywać przestarzałe memy, które widziałem tutaj kilka
Wszystko
Wszystkie
Archiwum

kluha666
- 9
konto usunięte via Android
- 3
@kluha666 fajny przyjaciel

chrystusie
via iOS- 3
@kluha666: tęsknie za takimi znajomymi i chętnie bym poszła na taka imprezkę oderwać się od przegrywów XDD
W podbazie chodziła ze mną do klasy dziewczyna, która mi się podobała. Była to córka koleżanki z pracy mojej mamy. Tak bardzo mną gardziła, że jak zagadywałem to kopała mnie po piszczelach. Czekam teraz na komentarze od normików, że z mordą 0/10 też da się nie przegrywać.
źródło: comment_iOplR8XWKSsJxWnRql0sPQJy3NFTyIBs.jpg
Pobierz- 3
@jonasz123: Nigdzie nie odejdę.
- 5
#anonimowemirkowyznania
Ludzie to szmaciarze i gnidy o czym kolejny raz przekonałem się na własnej skórze. Słuchajcie nie warto utrzymywać kontaktu ze "znajomymi" i nie płaczcie na tagu #przegryw że nie macie do kogo gęby otworzyć i jesteście samotni. Gówno prawda. Macie coś o czym ja zwykły normik marzyłem od dawna. Święty spokój, brak toksyczności, brak ciągłego obgadywania i śmiania się za plecami, brak wymuszonej i powierzchownej relacji "przyjacielskiej", która jak się okazuje jest gówno warta.
Tydzień temu zostałem zaproszony na "grylla" w męskim gronie "najlepszych kumpli na świecie". Znamy się od wielu lat, do jednej szkoły chodziliśmy, wiele chwil spędzonych na wspólnych zabawach na podwórku, harataniu w gałę, graniu w CS 1.6 (gimby nie znają) i dyskusjach o "dupach" przy wódzie. Ale tak właściwie do czego zmierzam? Spotkanie organizowane na działce u "ziomeczka".
Wyobraź sobie drogi czytelniku, że przychodzisz na spotkanie i od początku jesteś wyśmiewany w formie "przyjacielskich żartów". Pijesz więcej, odgrywasz się coraz bardziej wymyślnymi ripostami, ale nie oj nie. Od innego znajomego dowiadujesz się, że coś do ciebie "mają". Ty drążysz temat aż w końcu bańka pęka i dowiadujesz się, że zawsze byłeś śmieciem, ale z litości nikt tego nie mówił. Zostajesz wyzwany od najgorszych oj od najgorszych po prostu trudno opisać takie wiązanki. Oczywiście bronisz się jak na prawdziwego mężczyznę i normika przystało, ale twoja słowa są gówno warte przeciwko pozostałym, którzy śmieją się z ciebie, drażnią i traktują jak psa do bicia. Oczywiście drogi czytelniku wyobraź sobie, że #!$%@? się niemiłosiernie i przewracasz stół wraz z całą zawartością i wrzeszczysz na pozostałych, że są fałszywi i koniec waszej "znajomości". Wychodzisz z gówno imprezy i w duchu czujesz, że straciłeś kilka lat z życia i czujesz się jakby ktoś wbił ci nóż w plecy. Przychodzisz do domu i zastanawiasz się dlaczego przez tyle lat byłeś okłamywany. Patrzysz i jeden z "przyjaciół" pisze tobie wiadomość, że zachowałeś się jak idiota i tylko takie żarty były hehe. "Wyświetlone". Po kilkunastu minutach dostajesz wiadomość z której dowiadujesz się, że jednak jesteś... szkoda #!$%@? pisać ludzie oj szkoda pisać. Piszesz z frajerem i dostajesz odpowiedzi na każde trudne pytanie. Tak drogi czytelniku od zawsze byłeś obgadywany. Tak czytelniku od zawsze wszyscy udawali, że ciebie lubią, bo byłeś "frajerem" i każdemu pomagałeś. Byłeś tylko wykorzystywany do spełnienia prymitywnych celów grupki "kumpli". Tfuu śmieciu.
Ludzie to szmaciarze i gnidy o czym kolejny raz przekonałem się na własnej skórze. Słuchajcie nie warto utrzymywać kontaktu ze "znajomymi" i nie płaczcie na tagu #przegryw że nie macie do kogo gęby otworzyć i jesteście samotni. Gówno prawda. Macie coś o czym ja zwykły normik marzyłem od dawna. Święty spokój, brak toksyczności, brak ciągłego obgadywania i śmiania się za plecami, brak wymuszonej i powierzchownej relacji "przyjacielskiej", która jak się okazuje jest gówno warta.
Tydzień temu zostałem zaproszony na "grylla" w męskim gronie "najlepszych kumpli na świecie". Znamy się od wielu lat, do jednej szkoły chodziliśmy, wiele chwil spędzonych na wspólnych zabawach na podwórku, harataniu w gałę, graniu w CS 1.6 (gimby nie znają) i dyskusjach o "dupach" przy wódzie. Ale tak właściwie do czego zmierzam? Spotkanie organizowane na działce u "ziomeczka".
Wyobraź sobie drogi czytelniku, że przychodzisz na spotkanie i od początku jesteś wyśmiewany w formie "przyjacielskich żartów". Pijesz więcej, odgrywasz się coraz bardziej wymyślnymi ripostami, ale nie oj nie. Od innego znajomego dowiadujesz się, że coś do ciebie "mają". Ty drążysz temat aż w końcu bańka pęka i dowiadujesz się, że zawsze byłeś śmieciem, ale z litości nikt tego nie mówił. Zostajesz wyzwany od najgorszych oj od najgorszych po prostu trudno opisać takie wiązanki. Oczywiście bronisz się jak na prawdziwego mężczyznę i normika przystało, ale twoja słowa są gówno warte przeciwko pozostałym, którzy śmieją się z ciebie, drażnią i traktują jak psa do bicia. Oczywiście drogi czytelniku wyobraź sobie, że #!$%@? się niemiłosiernie i przewracasz stół wraz z całą zawartością i wrzeszczysz na pozostałych, że są fałszywi i koniec waszej "znajomości". Wychodzisz z gówno imprezy i w duchu czujesz, że straciłeś kilka lat z życia i czujesz się jakby ktoś wbił ci nóż w plecy. Przychodzisz do domu i zastanawiasz się dlaczego przez tyle lat byłeś okłamywany. Patrzysz i jeden z "przyjaciół" pisze tobie wiadomość, że zachowałeś się jak idiota i tylko takie żarty były hehe. "Wyświetlone". Po kilkunastu minutach dostajesz wiadomość z której dowiadujesz się, że jednak jesteś... szkoda #!$%@? pisać ludzie oj szkoda pisać. Piszesz z frajerem i dostajesz odpowiedzi na każde trudne pytanie. Tak drogi czytelniku od zawsze byłeś obgadywany. Tak czytelniku od zawsze wszyscy udawali, że ciebie lubią, bo byłeś "frajerem" i każdemu pomagałeś. Byłeś tylko wykorzystywany do spełnienia prymitywnych celów grupki "kumpli". Tfuu śmieciu.
Dałeś sobie wejść na głowę to cię wykorzystywali ¯\_(ツ)_/¯
@AnonimoweMirkoWyznania: Wyobraź sobie takie traktowanie już od dziecka od podstawówki, dzień w dzień, o przegrywach nic nie masz pojęcia
Po pierwsze zachowałeś się jak beta, na takie zachowanie najlepszy jest spokój, ja bym na Twoim miejscu wstał (postawa jest bardzo ważna) powiedział im że są śmieciami i że jeszcze jedno złe słowo w moim kierunku to sobie oddam, jeżeli by coś złego powiedzieli to by dostali gonga w ryj nawet
Po pierwsze zachowałeś się jak beta, na takie zachowanie najlepszy jest spokój, ja bym na Twoim miejscu wstał (postawa jest bardzo ważna) powiedział im że są śmieciami i że jeszcze jedno złe słowo w moim kierunku to sobie oddam, jeżeli by coś złego powiedzieli to by dostali gonga w ryj nawet
- 4
Przeglądam profile na #badoo i w zainteresowaniach #rozowepaski bardzo często pojawiają się dwaj autorzy:
- Charles Bukowski
- Harlan Coben
W sumie nie powinienem się czepiać, bo sam książek w ogóle nie czytam, a wspomniani pisarze mają wysokie oceny na lubimyczytac.pl, ale śmierdzi mi to typowym normickim konformizmem.
#gownowpis #normictwo #stulejacontent
- Charles Bukowski
- Harlan Coben
W sumie nie powinienem się czepiać, bo sam książek w ogóle nie czytam, a wspomniani pisarze mają wysokie oceny na lubimyczytac.pl, ale śmierdzi mi to typowym normickim konformizmem.
#gownowpis #normictwo #stulejacontent
@MrMate: Bukowski to nie tylko wiersze, bardziej znany jest z prozy
- 1
@WujaAndzej:o widzisz nawet nie wiedziałem. To poszukam czegoś by poczytać. Jakoś tylko z poezją mi się kojarzył.
Śmieszą mnie rady normictwa żeby być pewnym siebie, bo pewność siebie działa cuda. Jak jesteś pewny siebie, ale <6/10 to co najwyżej możesz zostać beta-orbiterem. Ja zrobiłem wszystko to co przegryw może zrobić. Schudłem, znalazłem zainteresowania, stałem się ambitny. A i tak nadal jestem sam. #rozowepaski zawsze trzymają kogoś w zapasie. #oswiadczenie #podrywajzwykopem #przegryw #normictwo #samotnosc
W nienawiści do #normictwo- tak zostałem wychowany..
Musimy wrócić do najlepszych rozwiązań Polski sarmackiej i zacząć asymilować Turczynki. Kobiety z tego kraju nie doceniają wartościowych mężczyzn. Wolą ruchanko z pijakiem, niż dobre życie z anonkiem.
@przegryw90: Ale Turczynki pochodzą ze znacznie bardziej męskiej i wojowniczej kultury i one to w ogóle będą leciały tylko na Chadów
- 6
@Lysy_i_slepy: Kaczyński, nie dość, że karzeł, to nieruchający. Reszta to betabankomaty, Duda, komorowski (celowo małą), Kwaśniewski, wałęsa (również celowo małą). Lochy ruchają się z chadami dla przyjemności, bo pociąga je wygląd.
@wytrzzeszcz czyli właściwie jesteś nikim
@wytrzzeszcz: No właśnie! Kim ty #!$%@? jesteś pajacu!
źródło: comment_huFTEEJW8Ul0sBVdnnTN8BsQOqwqt6b1.jpg
PobierzNormictwo z góry przyczepiło mi łatkę nudziarza, bo "hehe, #!$%@?, że się starałeś i byłeś nudny, na pewno jesteś nudny i smutny". Było wręcz przeciwnie, ale normictwo pominęło to co napisałem, żeby dorobić do tego własną teorię. Wielokrotnie pisałem, że śmieszkowałem, zagadywałem tylko do tych rzekomo inteligentynych, ale ich i inteligencja kończyła się tam gdzie zaczynała, czyli na temacie ostatniej fryzury jakiejś piosenkarki. W szkole i na uczelni udawały oczytane, ale jak
@przegryw90:
Bo to one są nudziarami i gdyby nie mały pipy między nogami to nikt by się takimi nudziarami nie zainteresował. Jedyne ich zainteresowania to te które wymieniłeś jakieś głupie fryzury albo piosenkarki. Ale dla bankomata to wystarczy
Bo to one są nudziarami i gdyby nie mały pipy między nogami to nikt by się takimi nudziarami nie zainteresował. Jedyne ich zainteresowania to te które wymieniłeś jakieś głupie fryzury albo piosenkarki. Ale dla bankomata to wystarczy
@przegryw90: Zdecydowana większość różowych które nagle stałyby się niebieskimi wylądowałoby na tym tagu bo nie mają nic do zaoferowania oprócz pieroga.
Normictwo i różowe zarzucają mi, że jestem samotny, ponieważ nie "pracowałem" nad sobą. Streszczę, więc wam swoje życie.
W wieku czterech lat zaczęła się moja przygoda ze szpitalami. Jako, że nie znam ojca, byłem pod opieką mamy, która wypruwała sobie żyły, żebym miał co jeść. Jestem jej za to wdzięczny i robię wszystko, żeby jej odpłacić za te wszystkie lata użerania się ze mną. Ma mój szacunek i miłość. Moje zachowanie jest, a przynajmniej było, takie jak mnie nauczyła. Wróćmy jednak do szpitala.
Trafiłem do niego po wypadku, wykryto przy tym dość poważną chorobę nerek, którą operowano dwa razy. W szpitalach byłem lubiany przez personel. Wyróżniałem się na tle poprzedników, ponieważ umiałem już wtedy płynnie czytać, układać puzzle z 500 elementów w półtora godziny i ogólnie byłem inteligentny, dodatkowo dziadek, dzięki swoim opowiadaniom z czasów młodości, zaszczepił we mnie zainteresowanie historią. W szpitalach socjalizowałem się ze starszymi dziećmi, nawet nastolatkami, ponieważ rówieśnicy nie lubili mnie przez to, iż mama odwiedzała mnie codziennie i prawdopodobnie przez moją dojrzałość. W dwóch szpitalach byłem nawet bity, najpierw gdy miałem 5 lat, następnie w wieku 11 lat. Milczałem, ponieważ mama nauczyła mnie, że trzeba ustąpić głupszemu, zgadzam się z tym, bo w końcu im się to nudzi i przestają.
Przejdźmy
W wieku czterech lat zaczęła się moja przygoda ze szpitalami. Jako, że nie znam ojca, byłem pod opieką mamy, która wypruwała sobie żyły, żebym miał co jeść. Jestem jej za to wdzięczny i robię wszystko, żeby jej odpłacić za te wszystkie lata użerania się ze mną. Ma mój szacunek i miłość. Moje zachowanie jest, a przynajmniej było, takie jak mnie nauczyła. Wróćmy jednak do szpitala.
Trafiłem do niego po wypadku, wykryto przy tym dość poważną chorobę nerek, którą operowano dwa razy. W szpitalach byłem lubiany przez personel. Wyróżniałem się na tle poprzedników, ponieważ umiałem już wtedy płynnie czytać, układać puzzle z 500 elementów w półtora godziny i ogólnie byłem inteligentny, dodatkowo dziadek, dzięki swoim opowiadaniom z czasów młodości, zaszczepił we mnie zainteresowanie historią. W szpitalach socjalizowałem się ze starszymi dziećmi, nawet nastolatkami, ponieważ rówieśnicy nie lubili mnie przez to, iż mama odwiedzała mnie codziennie i prawdopodobnie przez moją dojrzałość. W dwóch szpitalach byłem nawet bity, najpierw gdy miałem 5 lat, następnie w wieku 11 lat. Milczałem, ponieważ mama nauczyła mnie, że trzeba ustąpić głupszemu, zgadzam się z tym, bo w końcu im się to nudzi i przestają.
Przejdźmy
@przegryw90: No to pokaż, że jest o czym rozmawiać a nie #!$%@? wiecznie jakie to baby są okropne.
@przegryw90 Śmieszy mnie dawanie #!$%@? o porady różowych. Mówią jedno, myślą drugie a robią trzecie. Jak chcesz dobrze łowić, to ucz się od rybaka, a nie od ryby.
Przez beciaków i mordę przegrałem życie. Chciałem mieć tylko jedną dziewczynę, nigdy nie podniecał mnie jednorazowy seks. Zawsze chodziło mi o ciepło innej osoby, ale beciaki, którzy pajacowali byle zaruchać mi to uniemożliwili. Druga sprawa to różowe. Zawsze wolały oddać się pięciom sebkom w klubowej toalecie, niż wejść w związek z normalnym człowiekiem. Przez to jestem na 28 levelu, nigdy nie miałem dziewczyny, nie potrafię ujrzeć światełka w tunelu. Uważam się za
- 175
Druga sprawa to różowe. Zawsze wolały oddać się pięciom sebkom w klubowej toalecie, niż wejść w związek z normalnym człowiekiem.
@przegryw90: tak było
nie ma takich dużych toalet, żeby 6 osób się w nie zmieściło, a poza tym to nie zesraj się
@kwasnydeszcz: #!$%@? mać, toaleta była analogią do rozwiązłości. coś bym napisał, ale nie chce kolejnego bana na pół roku. idź dawać swoje mądrości życiowe dalej, bo #!$%@? bierze jak czytam te twoje ironiczne wypociny
O ile mój światopogląd jest raczej wolnorynkowy (lecz umiarkowany, z czasem zamiłowanie do JKM, NWO i innych mniejszych, lub większych głupot mi przeszło), o tyle uważam, że wolny i nieograniczony granicami (prócz granic kuli Ziemskiej) rynek matrymonialny, przyniesie w najbliższym czasie spore zmiany społeczne. Jak w każdym mechaniźmie wolnorynkowym, wygrywa ten/ta z najlepszą ofertą. Jak wiadomo, prowadzi to do monopolu. Można taki monopol już zaobserwować. Dodając do tego fakt, że poniekąd "ofiarami"
- 7
zostaje napiętnowany. Nie rozumiem zupełnie dlaczego. Homoseksualizm, wolne związki, różnorakie fetysze są powszechnie akceptowane przez społeczeństwo, a osoba wykluczona z życia seksualnego i często wycofana z życia społecznego, jest jeszcze gnojona za to, że chciałaby spróbować czegoś, co 5/6 społeczeństwa może mieć.
@Marzyciel233:
Bo nieprostytutki nienawidzą prostytutek i mają ku temu powody. Sam problem moim zdaniem najprędzej rozwiążą seksroboty, ale to jeszcze kwestia kilkunastu lat co najmniej.
@Marzyciel233:
Co?! Jakiego monopolu? Monopol istnieje tak długo jak konsument chce go utrzymać. Monopole a raczej zalążki monopoli na wolnym rynku upadają dosyć szybko bez centralnej ingerencji.
Dalej to już stek bzdur. Każdy ma wolny wybór i jak dziewczyna chce dawać na prawo i lewo to jej sprawa, a jak chce czekać do ślubu
Jak w każdym mechaniźmie wolnorynkowym, wygrywa ten/ta z najlepszą ofertą. Jak wiadomo, prowadzi to do monopolu.
Co?! Jakiego monopolu? Monopol istnieje tak długo jak konsument chce go utrzymać. Monopole a raczej zalążki monopoli na wolnym rynku upadają dosyć szybko bez centralnej ingerencji.
Dalej to już stek bzdur. Każdy ma wolny wybór i jak dziewczyna chce dawać na prawo i lewo to jej sprawa, a jak chce czekać do ślubu
Normictwo to odpowiednik Związku Sowieckiego. Na początku wprowadzają kluby, później media, na końcu urządzenia elektroniczne. Różowe, jak to różowe, lecą na wszystko co jest modne i wykluczają tych, którzy są temu przeciwni. Nie dają atencji normalnym ludziom i ich katują, tak jak Lenin kazał skatować Mikołaja II i jego rodzinę, a Stalin Trockiego. Gdy normictwo opanuje już ludzkie umysły to odbierają brzydkim resztę godności i zabierają ich ze strefy komfortu, czyli przesiedlają.
@przegryw90 plus za wywód, btw tl;dr
@przegryw90: moim zdaniem trochę upraszczasz.
- 2
@chad_69: balon v2 nie zesraj się
@LajfIsBjutiful: Zadziwia mnie fenomen piosenkarzy/zespołów których każda #!$%@? piosenka brzmi tak samo jeszcze przy takim Rhapsody of Fire to może mieć sens bo z tego co wiem to się układa w jakąś spójną historię, ale taki Dragonforce/Imagine Dragons/Taco/inne gówna słuchane nałogowo przez normików?
@LajfIsBjutiful: Wiadomo, średnio rozgarnięte i jeszcze mniej zorientowane w świecie gimby myślą, że piosenka to niemal jakiś manifest ideowy, który w przełomowy sposób ukazuje zepsucie i zepchnięcie w otchłań nijakości współczesnego społeczeństwa. Im za to się wydaje, że są ponad tym i myślą o tym w kategoriach "90% społeczeństwa to wegetujące debile bez marzeń i ambicji, nie to co ja, ja mam pasje i cele, np siedzenia na facebooku i
- 5
Trudno nadążyć za tymi normickimi modami. W ciągu ostatnich kilku dni widziałem już kilku kolesi w bluzie TiW Tylko i Wyłącznie.
#normictwo #modameska #streetwear
#normictwo #modameska #streetwear
źródło: comment_nndmpMOiOUuEmniED9MTs5C2Yzfr0F1K.jpg
PobierzDaily reminder, jak wygląda część życia typowego normika. Będąc przegrywem nigdy nie zaznasz tej beztroski...
#przegryw #feels #zalesie #gorzkiezale #normictwo
#przegryw #feels #zalesie #gorzkiezale #normictwo
źródło: comment_u0jqYEXM1O0xXrO71E8PGQS4T8j6MrTD.jpg
Pobierz@LajfIsBjutiful: ta najlepszy okres... Ja zap***dalałem fizycznie przed studiami, żeby sobie cokolwiek zarobić, a nie siedzialem na dupie i nie balowalem za hajs rodziców.
- 13
@Anoncio: normik popracuje tydzień u starego w firmie oglądając memy i potem się chwali jaki to on pracowity i gnoi przegrywow z regionu gdzie bezrobocie wynosi 30 procent z pretensjami czemu on nie pracowal
- 11
Życie wśród normików jest ciężkie strasznie xD
Ja ogólnie lubię się spotkać z kolegami, ale tak optymalnie 3-4 razy w roku, bo więcej to mnie męczy. Głównie przez to, że niespecjalnie lubię rozmawiać w grupie i po drugie że zawsze ktoś cyka fotki na snapchata. W dodatku te normictwo to nie jest za bardzo moje towarzystwo. Wiecie, jak się upiją to gadają o ruchaniu, a ja tak średnio, więc tylko myślę o
Ja ogólnie lubię się spotkać z kolegami, ale tak optymalnie 3-4 razy w roku, bo więcej to mnie męczy. Głównie przez to, że niespecjalnie lubię rozmawiać w grupie i po drugie że zawsze ktoś cyka fotki na snapchata. W dodatku te normictwo to nie jest za bardzo moje towarzystwo. Wiecie, jak się upiją to gadają o ruchaniu, a ja tak średnio, więc tylko myślę o
źródło: comment_eWVoAzmQNLMlqsuZUZcFy8eJkZssXri3.jpg
Pobierz
konto usunięte via iOS
- 1
@trevoz: dobrze, ze ja chodze na planszuwy do znajomych piwniczakow
- 2
@pasio_13: Właśnie najgorsze jest to, że ci bliżsi koledzy (przysłowiowe piwniczaki) niezbyt lubią się spotykać. Nawet żeby do maka albo na piwo ich wyciągnąć to trzeba cudu xd
Z jednym kolegą takim Chadem to chodziliśmy na piwo często, ale zmienili nam grupy i teraz lipa.
Z jednym kolegą takim Chadem to chodziliśmy na piwo często, ale zmienili nam grupy i teraz lipa.
#anonimowemirkowyznania
Mireczki, #pytaniedoeksperta. Jak nazywa się ktoś, kto znajduje się pomiędzy #przegryw a #normictwo? Ktoś, kto z jednej strony nie ma depresji, radzi sobie w kwestii #zwiazki, lubi swoje życie, ma zainteresowania i wychodzi z piwnicy, a z drugiej strony nie jest pozytywnie hehe #!$%@?ęty, nie szuka atencji na instagramie, nie włóczy się po modnych klubach i nie stara się być non stop w centrum uwagi?
#pytaniezdupy #firstworldproblems #nowomowa #jezykpolski
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w
Mireczki, #pytaniedoeksperta. Jak nazywa się ktoś, kto znajduje się pomiędzy #przegryw a #normictwo? Ktoś, kto z jednej strony nie ma depresji, radzi sobie w kwestii #zwiazki, lubi swoje życie, ma zainteresowania i wychodzi z piwnicy, a z drugiej strony nie jest pozytywnie hehe #!$%@?ęty, nie szuka atencji na instagramie, nie włóczy się po modnych klubach i nie stara się być non stop w centrum uwagi?
#pytaniezdupy #firstworldproblems #nowomowa #jezykpolski
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w
Komentarz usunięty przez moderatora
Ktoś, kto z jednej strony nie ma depresji
@AnonimoweMirkoWyznania: nie przejmuj się przegrywy spierdoxy też nie mają depresji tylko po prostu są smutni
nie szuka
- 3
Mimo moich wpisów szkalujących normictwo, staram się wyglądać jak normik. Nie bez problemów jednak.
Będąc u fryzjera poprosiłem o fryzurę "boki maszynką, góra dłużej" i teraz #!$%@? się na włosy opadające mi na czoło.
Kupiłem koszulę slim fit rozmiar L, ale z powodu sylwetki skinny fat wyglądam jeszcze gorzej niż w worku regular fit rozmiar XL.
Kupiłem
Będąc u fryzjera poprosiłem o fryzurę "boki maszynką, góra dłużej" i teraz #!$%@? się na włosy opadające mi na czoło.
Kupiłem koszulę slim fit rozmiar L, ale z powodu sylwetki skinny fat wyglądam jeszcze gorzej niż w worku regular fit rozmiar XL.
Kupiłem




















