Witam goraco wszystkich 423 uczestników listopadowego "No Nut November".
Chcialbym dzis poruszyc kwestie, która zauwazylem, ze trapi wielu uzytkowników, a mianowicie co z osobami, które sa w trzymajacych sie bo np. nie wchodza juz na wykop i nawet nie poinformowali o odpadnieciu. Troche sie zastanawialem nad tym, czy warto cokolwiek z tym fantem robic, poniewaz osobiscie nie przeszkadza mi ten problem, poniewaz dla mnie i tak "realnymi" uczestnikami
No i to by było na tyle, wystarczyła chwila słabości i nie mogłem się już powstrzymać. Poległem, wstyd że tak szybko, ale jednak. Tydzień wystarczy, żeby postanowienia z początku przestały działać. Trzymajcie się mirasy
6/30 za mną (w nocy) pierwszy mały kryzys. sprawdziło się odwrócenie uwagi jedzeniem i paroma piwkami, to mnie uśpiło. Także lekko nie jest, ale nie poddaję się. Każda godzina to powód do dumy.
Nie wiem jak Wam, ale mi pomagają wpisy że ktoś poległ na #nonutnovember Czuje wtedy swego rodzaju satysfakcję że chociaż w tym jestem od kogoś lepszy xD
@ale-fruwa-kosmonauta: @nsfw90: ja tam jestem z kolegi mega dumny, że wziął udział i się przyznał. Nie wierzę, że wszyscy inni są tacy święci i wytrwają 30 dni
@gimnazjumqqq: wiesz to zależy jak ktoś bardzo siedzi w tym nałogu. Ja w stresie tak reaguje wiec się sobie niedziwie zwłaszcza ze już ponad tydzień byłem bez porno wiec musiałem się odstresować. Ale może coś w tym jest ze najtrudniej przetrwać pierwsze dwa tygodnie.
Witam goraco wszystkich 423 uczestników listopadowego "No Nut November".
Chcialbym dzis poruszyc kwestie, która zauwazylem, ze trapi wielu uzytkowników, a mianowicie co z osobami, które sa w trzymajacych sie bo np. nie wchodza juz na wykop i nawet nie poinformowali o odpadnieciu.
Troche sie zastanawialem nad tym, czy warto cokolwiek z tym fantem robic, poniewaz osobiscie nie przeszkadza mi ten problem, poniewaz dla mnie i tak "realnymi" uczestnikami