Opowiadałem Wam o moim małym, przybłąkanym kocie ? Jeszcze go nie nazwałem, ale już daje się pogłaskać, nie ucieka, więc jest bardzo dobrze, ale ja nie o tym, chodziło mi o to, że byłem z niego dumny, bo tak oto mały kotek, który powinien się bawić i wygłupiać był ciągle bardzo poważny i wcale nie w głowie mu były głupoty, jego życie wyglądało tak : spanie, jedzenie, uciekanie, spanie, jedzenie, uciekanie etc.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 dni bez śmieszkowania, Dzień 7, Dzień 8. Dzień 9, Dzień 10, Dzień 11

Jest super. Oduczyłem się debilnego zwyczaju zasiadania do komputera przy każdej okazji chwilowej bezczynności. Garnę się do wszelkich mniejszych i większych konstruktywnych działań. Jestem strasznie pozytywnie nastawiony do świata i ludzi. Raz na jakiś czas rzucę okiem na wypok (nie mirko) i komentarze i widzę, jaka ogromna porcja pesymizmu, depresji i przegrywu bije od użytkowników. Aż mi się
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patrykk95: weź jakiegoś kumpla z prawkiem, autem i minimum rocznym doświadczeniem, przejedź się z nim po mieście, niech mówi co robi i dlaczego. I tak nauczysz się naprawdę jeździć dopiero jak kupisz samochód. I też to nie przyjdzie szybko.
  • Odpowiedz