ostatnio troll-forma mnie nie opuszcza, dziś moją ofiarą padła moja własna matka. generalnie patrzę co ona robi, a ta przyrządza w kuchni indyka na jutrzejszy obiad bo #niedziela #rodzina #obiad #razemtakbardzo. Skończyła go przyprawiać, co zajęło jej około 30 minut, i wyszła z kuchni żeby poczytać sobie książkę. To co zrobiłem to był odruch, wziałem tego indyka i umyłem go do czysta, zmywając wszystkie przyprawy,
@vi4rus: Ostatnio byłam u znajomych na kawce jakoś w środku tygodnia. Koleżanka zrobiła jakieś kotlety na obiad na co jeden z jej dzieciaków ze zdziwieniem mówi "A co to mięso na obiad? Przecież dzisiaj nie niedziela". Dla mnie trochę szok i nie wiedziałam jak się zachować, ale może niektórzy jedzą mięso tylko w niedzielę, a inni w ogóle gotują tylko w niedzielę.
Wracam sobie od #rozowypasek i co sie #!$%@? to ja nie wiem... Siedze wlasnie w jakims zrytym malym busie do #sztum ... Policja, karetka, policja i jeszcze z 8 razy policja i służba więzienna... Ale nie o tym mowa, mowa o tych cholernych malych siedzeniach w busie gdzie nie ma miejsca i wyzsze osoby moga sobie calkiem niezla lekcje jogi odwalic... Mircy naprawde mam tego dosc... Wszedzie trzeba po skosach siadac lub
#!$%@? Mirki, smieszna akcja się wczoraj przydarzyła... albo i nie
Wczorajsza historia.
Staliśmy z kolegami przed wejściem do Pijalni wódki i piwa na Nowym Świecie ok godziny 2-3 niedziela/poniedziałek. Nagle z knajpy wytacza się, ledwo kontaktujący gość, którego każdy z nas kojarzy ale nikt nie wiedział kto to jest. I tenże gość niewiele myślać podbija do nas i mówi "Zamówcie mi taksóweczkę pod ten lokal, tylko szybko". My w szoku, gość myśli
Ale, że sprzątać? W niedzielę ;< ?