Usprawiedliwiłam staranie i poczęcie jako sukces. Nie usprawiedliwiłam tej formy grzecznościowej i tego odruchu, podałam go w wątpliwość. Uznałam za rozsądne powiedzenie "cieszę się" czy "wszystkiego dobrego". I skończmy, mówiłam to już dziesiątki razy. :D


@simsoniak: Eufemistycznie to ujęłaś :D Ok, koniec tematu.
  • Odpowiedz