Ok jako że mój wyjazd do #moldawia i #ukraina tuż tuż to mam kilka pytań do wypoków z #podroze #podrozujzwykopem
1.Zielona Karta: czy potrzebuje jedna na każdą przekraczana granice czy po prostu jedną na podróż ?(w moim przypadku były by to dwie)
2.Mam ksero dokumentów auta, zieloną karte, paszport czy coś jeszcze mi potrzeba o czym zapomnialem.
3. apteczka kolo zapasowe kamizelka odblaskowa proste
@turtelian: z korupcją to już nie te czasy, teraz policja i inne służby się pilnują i można pójść siedzieć za próbę łapówki.

@bigger: DAI została zlikwidowana parę lat temu, teraz normalne jest drogówka policji.
  • Odpowiedz
@lukaschels: do moldawii nie wjechalm bo jak sie okazalo mje clio jest tirem ( mam w dowodzie jako ciezarowe) i musialbym placic 160 euro i zalatwiac trochu papirków , tak wiec zostalm tylko na ukrainie (tz kazali mi zjechac na kolejke tirów xD na polskiej bylem jako osobowka a na ua jako ciezarowka i placilem 2 euro za wjazd). Podole moge polecić jakbyś chcial jakies szczgóły pisz na priv.
  • Odpowiedz
Prawdopodobnie zasadzka.

Mołdawia chce wycofania wojsk rosyjskich z Naddniestrza robiąc korytarz dla wojsk przez Ukrainę

Kiszyniów jest gotów rozmawiać z Kijowem na temat wycofania wojsk rosyjskich z Naddniestrza przez korytarz na terytorium Ukrainy. Poinformował o tym 12 kwietnia premier Mołdowy Pavel Filip na Kijowskim Forum Bezpieczeństwa.

„Domagamy się i poprosimy o wycofanie wojsk rosyjskich z Mołdawii i przekształcenia obecnej operacji w Naddniestrzu w misję cywilną o mandacie międzynarodowym. Jesteśmy przekonani, że istnieje możliwość rozstrzygnięcia konfliktu w Naddniestrzu w drodze negocjacji” – powiedział premier.

Pavel Filip stwierdził także, że „ma wystarczającą moc i zdolność przekonania ukraińskich przyjaciół, by udostępnili korytarz, przez który będzie można wycofać broń i amunicję znajdujące się w Naddniestrzu.
Czołem mirki, kontynuując moje #podroze na Wschód odwiedziłem w styczniu jeden z najmniej turystycznych krajów Europy - Mołdawię. Przygotowałem z niej blogową relację w trzech tekstach - jednym ogólnym, drugim o Naddniestrzu, trzecim o Kiszyniowie. Zakładam, że ten drugi może wzbudzić największe zainteresowanie, ale na początek garść ogólnych infromacji o tym, czego można spodziewać się w byłej radzieckiej republice. Pełny wpis ze zdjęciami znajdziecie tutaj, ale tym razem zdjęć jest jak na lekarstwo - szerszą fotorelację przygotowałem z Tyraspola

No to lecimy

Jakiś czas temu uznałem, że zimowa wycieczka do Kiszyniowa będzie ciekawym podróżniczym doświadczeniem. Patrząc z perspektywy czasu niewątpliwie nim była. Zestawiając swoje wspomnienia z tekstami innych blogerów podróżniczych, którzy pisali o Kiszyniowie jako “mieście nieoczywistym” jestem jednak zmuszony wnieść kilka słów polemiki. Otóż z końcem stycznia stolica Mołdawii jest oczywiście #!$%@?. Zanim jednak zbiorę się do napisania subiektywnych relacji z Kiszyniowa i Tyraspola zbiorę dla Was kilka praktycznych słów o tym zapomnianym przez Boga (ale nie CIA, które uznaje go za najbiedniejsze państwo Europy) kraju.

Jak
sull1v4n - Czołem mirki, kontynuując moje #podroze na Wschód odwiedziłem w styczniu j...

źródło: comment_a3cJIjBgzhViaFVfKqYfVbAhFE6E7Gwg.jpg

Pobierz
@Siotson: z gagauzją to chyba trochę przesada, podobno nie lubią się z kiszyniowem ale nie ma tam chyba rosyjskich żołnierzy, w przeciwieństwie do naddniestrza?
  • Odpowiedz