@atoic: akurat w Polsce jest bardzo dobrze rozwinieta medycyna, a ze ty trafilas na kogos z takim podejsciem do pracy to coz zdarza sie. Moja znajoma miala bardzo podobny przydek w UK, a niby taki kraj rozwiniety.
  • Odpowiedz
@MEGATOMEK: Ja p------e, ja nie wiem z czym Wy macie problem, zainstalowałem w10 jak tylko było to możliwe i żadnego problemu nie miałem z tym systemem, coś mi mówi, że tłumaczycie swoje s----------e wadliwym systemem #takaprawda
  • Odpowiedz
Kiedyś pisałem już o Andrzeju, o którym głośno było na Wykopie. Mamy kontakt do dziś, ale nie zawsze bym tak ochoczo do niego jechał. Ba! Kiedyś bałem się osób niepełnosprawnych. Dlaczego? No to zaczynamy!

Zacznijmy od tego, że jestem animatorem. Bawię się z dzieciakami, żongluję, chodzę na szczudłach. Dostawałem propozycje wystąpienia na imprezach dla dzieciaków niepełnosprawnych. Nie chciałem, odmawiałem, bałem się. Postrzegałem to w taki sposób, że jest im smutno gdy żongluję,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@theone1980: w DPS byłem kilkukrotnie, zawsze dobrze to wspominam, szczególnie taką panią, która przez ponad godzinę potrafiła robić takie duże bańki mydlane, które ze sobą przywiozłem i nie chciała od nich odejść. Sam mam kolegę z zespołem Downa, ale tym postem dałeś mi pewien pomysł. Jak będę realizował to na pewno dostaniesz info :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sterne1: miałem podobnie. pamiętam to jak dziś. parę buchów za garażem. czas zwolnił, ja słyszałem tylko śmiech kumpli zza ściany wody, która przesłoniła moje uszy. Ba! Oni nawet jakos wolniej się śmiali. Skupiałem się tylko nad tym, by nie umrzeć. Ale najgorszy był śpiew jakiegoś ptaka, śmiech zarazem tak zwyczajny, jak i przerażający. Odtąd zawsze jak go słyszę, to moje serce zaczyna bić szybciej.
  • Odpowiedz
@Sterne1:
@a00dam: a mój pierwszy raz był taki że pociągnąłem parę buchów i poszedłem spać. Kilka kolejnych wyglądało podobnie. Tzn nie spałem ale leżałem z zamkniętymi oczami i nic mi się nie chciało. Niby przyjemnie, ale wieczór nudny. Na parę lat dałem sobie spokój i znów spróbowałem. Teraz jest ok, odprężenie, relaks, dobry humor itd. Jednak jakoś do tego mnie bardzo nie ciągnie. Raz na jakiś czas sobie
  • Odpowiedz
bywa w życiu tak, że najpierw musi się zdarzyć coś złego, żeby potem było już tylko lepiej..
najpierw odebrali mi prawko na 3 miesiące (prosta droga, ZERO aut na drodze i nie zauważyłem chłopaczka w kubraczku) - cóż, przekroczyłem to przekroczyłem, ale co osiągnąłem to moje - blankiet odebrałem niedawno a i do tego na bardzo dobrą pracę trafiłem :)

od września zacząłem na nowo studia (zaoczna infa) i bardzo sobie chwalę: o wiele
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio na zlocie w #gizycko był golf dwójka rozciety na pół i z tylnej części zrobiony był taki duży grill
Hak, podczepiony pod jakieś tam fajne autko
A obok stał cały normalny golf
Przechodzimy z kolegami i mowie

hehe, wreszcie golf do czegoś się przydał
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na głównej dzisiaj był wykop : o drzewach pokonujących betonowe podłoże

Wiem, że to co opiszę nie jest nawet dziwne tylko po#^#$ne.

Od małego mam... nie nazwałbym tego fobią, ale takie krztałty które tworzą te korzenie wyrastające z Ziemii mnie obrzydzają i jednocześnie złoszczą. Jedyne o czym myślę to jakie to nie obrzydliwe, robi mi się trochę słabo i mam ochotę to wszystko wydrapać, wyrównać, dla pewności rozwalić, spalić, wysadzić w powietrze, pozbierać szczątki,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach