Dziś wieczorem czas na najbardziej catpowerowy utwór. Dla mnie ten minimalizm ma w sobie coś magicznego, hipnotyzującego, uzależniającego. Idealnego.
Chan (wymowa podobna do „Shawn” lub „Sean”) urodziła się w Atlancie w stanie Georgia. Jej ojciec był zawodowym bluesmanem i pianistą. Jako dziecko rozwiedzionych rodziców sporo czasu spędzała w rozjazdach, podróżując między miejscami zamieszkania obojga rodziców a domem babci. Chan często wspomina ten okres w wywiadach, twierdząc, że bezustanne przemieszczanie się przygotowało ją























https://soundcloud.com/qnebra/dont-listen
Oczywiście proszę o sprawiedliwą ocenę tego czegoś.
dlaczego miałbym się twoim zdaniem niepokoić słuchając muzyki?