W pamiętnikach bestyjo-graficznych Ezopa Jest wzmianka o uczynku miłosiernym chłopa I o pewnego węża postępku łajdackim.
Chłop wyszedł zimnym rankiem po chrośniak do sadu, Aż tu pod bramą wąż mu do nóg pada plackiem: Przeziębły, wpół skostniały, przysypany szronem, Już zdychał, już ostatni raz kiwnął ogonem. Chłop zlitował się nad tą mizeryją gadu, Wziął go za ogon, niesie nazad w chatę, Kładzie go na przypiecku, Podściela mu kożuszek jak własnemu dziecku (Nie
Pieśń ma była już w grobie, już chlodna; Krew poczuła: z pod ziemi wygląda I jak upior powstaje krwi głodna I krwi żąda, krwi żąda, krwi żąda. Tak! zemsta, zemsta na wroga, Z Bogiem — i choćby mimo Boga!I pieśń mówi: ja pójde wieczorem, Naprzód braci rodaków gryźć muszę; Komu tylko zapuszczę kły w duszę, Ten jak ja musi zostać upiorem. Tak! zemstaPotem pójdziem, krew wroga wypijem! Ciało jego rozrąbiem toporem, Ręсе,
Czy to dziady, czy sonety Wszystkie panie chcą minety Gdy im czytam Mickiewicza To się robi mokra picza Zacytuję "Wallenroda" Suka chętnie robi loda Ballad także lubią słuchać Mają potem chęć się ruchać Biorę "Pana Tadeusza" Sama się łechtaczka rusza Recytuję "List do M" Będzie anal, już to wiem! Aż tu nagle - w piździe susza Przeczytałem jej Juliusza... Jeśli ruchać chcesz kolego Wyrzuć z domu Słowackiego
#film #mickiewicz Ryków, Podkomorzego zwalczony powagą, Skłonił się i oddał mu swoję szpadę nagą, Skrwawioną po rękojeść, i rzekł: "Lachy braty! Oj, biada mnie, żem nie miał choć jednej armaty! Dobrze mówił Suworow: Pomnij, Ryków kamrat, Żebyś nigdy na Lachów nie chodził bez armat! (Pan Tadeusz, Księga IX)
Lipcowy numer magazynu Gambler z 1998 roku, dział "VARIA'tkowo", strona 72, opowiadanie zatytułowane "Literacka Zbrodnia" autorstwa kogoś kto ukrył się pod ksywką "Rip Dehumanizer". Jedno z moich ulubionych opublikowanych w prasie komputerowej z tamtych czasów. ( ͡°͜ʖ͡°) Nie mogę uwierzyć że do teraz nie ma nawet wzmianki o tej pchełce, ani nikomu nie chciało się przepisać jej treści i zamieścić w internecie.