Fani postanowili podpalić krzesełka, a następnie tańczyć wokół nich. Grupa natychmiast zeszła ze sceny, a na miejsce przyjechała straż pożarna. Występ wznowiono po 30 minutach, jednak opóźniło to całe show i z powodu ciszy nocnej, grupa musiała skrócić set o dwa utwory.
@zymotic: niby nie byli jacyś wybitni w żadnym aspekcie, ale żywię pewien sentyment do Darkhorse, było miłym zaskoczeniem po tym jak znałem ich jedynie z Butterfly katowanego przez radio i który to kawałek niezbyt mi się podobał. Ale słuchając Darkhorse odczuwam ten ogromny ładunek nostalgii. Sometimes I hate that chaos surrounds me...
@Odczuwam_Dysonans: Mam podobnie. Butterfly co prawda lubię, ale oczywiście zgadzam się z tym, że jest to utwór za bardzo już wymęczony przez stacje radiowe. A Darkhorse zdecydowanie wolę od The Gift of Game, mimo że to mniej znany album. Czuć w tej muzyce klimat początku XXI wieku, mam do niej sentyment.
@Bad_Sector: Zazdroszę. Bardzo ładna ekspozycja. Od Fleetwod Mac przez Siekiere po Samaela. Od zawsze mnie kusiło kupować placki, ale zwykle zwyciężał we mnie mały Żyd i nabywałem 4 inne albumy w zamian. Mam tylko jakieś polskie klasyki typu Dragon gdzieś zakitrane, których nigdy i nigdzie nie odtwarzałem.
Dwadzieścia lat temu Summoning wydał płytę "Let Mortal Heroes Sing Your Fame" Śmiem twierdzić, że przez 20 lat nikomu nie udało się dotknąć poziomu chłopaków z Austrii w atmospheric black metal.
@Melcma: Stronghold to ta sama liga co Mortal Heroes IMO, klimat "Long Lost..." jest nie do podrobienia podobnie jak wokale na "Distant Flame". Caladan Brood dają radę, reszta...niech będzie, ale nie odpalają tak wyobraźni jak Summoning i Caladan. Nie ta liga IMO. Ale jak to powiadają - de gustibus non est disputandum. Pozdro :)