Fantastyczna 4: Pierwsze kroki (2025)

Fajny film. Lepszy niż wersje z 2005 i 2007 i dużo lepszy niż potworek z 2015. Choć też przyznam, że po recenzjach spodziewałem się czegoś trochę lepszego, a dostaliśmy po prostu przyzwoite kino.
Fajne interakcje między postaciami. Bardzo dobrze oddany klimat lat 60. (a przynajmniej właśnie tak sobie wyobrażałem USA 60 lat temu)
Mam jednak trochę poczucie niewykorzystanego potencjału Galactusa.
Scena z nim na ziemi miała potencjał na coś
rales - Fantastyczna 4: Pierwsze kroki (2025)

Fajny film. Lepszy niż wersje z 2005 i...

źródło: Untitled_Artwork-76-min

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dalej się dziwię, dlaczego zdecydowano się na zrobienie z Kanga villaina nr1 po Thanosie?

Rozumiem, że po przejęciu Fox trzeba było jakoś wprowadzić Fantastyczną 4, X-men, a potem przenieść ich na Ziemia-616, no ale coś nie wyszło. Kang być może nadawał się najlepiej jako łącznik tego wszystkiego, ale ciężko powiedzieć w jakim kierunku miało to iść. No i Kang nie jest postacią tak charakterną jak Thanos, co działa na minus.

Sam koncept z multiwersum,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Farezowsky ja wręcz przeciwnie. Świetne na tle Kapitana Ameryki 4. Fatalne na tle Civil War, No Way Home, GotG vol.3, Ragnarok, Deadpool3.
  • Odpowiedz
Czy ktoś oglądał fantastyczną czwórkę w kinie? Warto na to iść?
Czy konieczne jest obejrzenie poprzednich części przed pójściem na nową?
#film #kino #marvel #mcu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m76859: Jeśli lubisz kino superbohaterskie i Marvela to warto, całkiem fajny film, zwłaszcza w porównaniu z ostatnimi filmami Marvela. Co do drugiego pytania - nie trzeba nic wcześniej oglądać - pierwsze 6 minut filmu to szybkie streszczenie fabularne jak powstała fantastyczna czwórka, czemu warto im kibicować itd.
  • Odpowiedz
Po obejrzeniu Fantastycznej Czwórki mam mocne wrażenie, że pierwotnie to miały być dwa osobne filmy - pierwszy to origin story, walka z kretoludźmi, wchodzenie F4 na szczyt, hintowanie Latferii i Dooma i finał w postaci ciąży Sue. Drugi to w sumie większości to co pokazali w finalnym filmie jaki dostaliśmy - ciąża, życie F4 jak już byli "na szczycie", galaktus, Franklin i scena po napisach.
Ale przez to całe zamieszanie z Kangiem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marv0oo: a właśnie ja mam wręcz przeciwnie i bardzo podoba mi się to, ze po raz kolejny nie robili filmu z ich origin story. Wszystko co najważniejsze pokazali tak, zeby ktos to przyszedł pierwszy raz na film Marvela wiedział o co chodzi, dlaczego oni są super i dlaczego ich lubimy. Uważam ze film bardzo na tym zyskał ze dostaliśmy bohaterów którzy juz ogarniają swoje moce, a nie Johna Storma ktory
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@bartek-kusztelski ja nie mówię, że sam koncept olania tego wszystkiego jest zły. W Spidermanie wyszło to bardzo dobrze. Skąd masz te moce - no coś się o------o i jest. Żadnego radioaktywnego pająka, wujka Bena, bo to wszyscy znają
Ale tutaj ciąle miałem wrażenie, że albo czegoś brakuje, albo mimo wszystko próbują to origin story i rozterki subtelnie przemycić do filmu
  • Odpowiedz
#film #marvel #mcu
Byłem na Fantastycznej Czwórce. Film raczej z tych średnich, marketing i pokładane w nim nadzieje sugerowały, że będzie lepszy. Sam przez to spodziewałem się czegoś więcej, a na pewno lepszej drugiej sceny po napisach - więcej w spoilerach.
Zatem:


Druga:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Returned:
No właśnie według mnie nie.

Taki przykładowo U.S Agent jest znacznie ciekawszą, z lepszą historią od takiego HE, gdzie nie miałem poczucia, że ta postać ma w sobie jakąś głębie.

A no i dodam, że ja nie odczuwam zbytnio nostalgii do tamtych postaci, co moze miec tez na to wplyw
  • Odpowiedz