She-Hulk to postać najgorszej prawniczki na świecie, z w-------m ego, a do tego mitomanka.
Być może ociera się o rodzaj socjopatii - dzięki czemu nie ma problemu z gniewem, ale przypisuje to swojej zajebistości i doświadczeniu, a nie zaburzeniom.
Do tego wyraźnie widać, że ma niezbyt wysokie IQ.
Rzeczy wychodzą jej wyłącznie przez przypadek.
Mitomanka, bo sceny przebijające czwartą ścianę, to rzeczy całkowicie zmyślone, np. to że jest lepsza od Hulka zostało
Być może ociera się o rodzaj socjopatii - dzięki czemu nie ma problemu z gniewem, ale przypisuje to swojej zajebistości i doświadczeniu, a nie zaburzeniom.
Do tego wyraźnie widać, że ma niezbyt wysokie IQ.
Rzeczy wychodzą jej wyłącznie przez przypadek.
Mitomanka, bo sceny przebijające czwartą ścianę, to rzeczy całkowicie zmyślone, np. to że jest lepsza od Hulka zostało



























Na minus za to bez zmian efekty CGI. She-Hulk wygląda jak z The Sims 3, porusza się w chyba w mniejszej liczbie klatek na sekundę od innych osób xD No i na koniec odcinka dostaliśmy jedną z najgorszych scen walk w historii MCU. A poprzednia najgorsza walka w historii