Koledzy (i towarzysze), tak sobie czytam Marksa i pisze on o tym że w komuniźmie nie byłoby specjalizacji, więc jednego dnia można by rano polować na dzikie świnie, po południu łowić rybki, a potem pasać owce. Bardzo mi się ten pomysł podoba, natomiast próbuję zrozumieć - czy ta sama zasada dotyczy także neurochirurgów, astronautów i inżynierów rakietowych?
#marksizm #komunizm #kapitalizm #ekonomia #gospodarka
irytuje mnie to narzucanie ludziom którzy operują mi mózg posiadania jakichś opresyjnych certyfikatów


@Wap30: uprawnienia to nic. Gorzej, że mogli by mieć jakieś doświadczenie w tym co robią ( ͠° °)
Christopher Finlay — Violence and Revolutionary Subjectivity, Marx to Žižek

In her classic treatments of the subject, Hannah Arendt made two general remarks on the relationship between revolutions and violence. Writing in the early 1960s, she commented that, like war, revolution was indelibly marked with the occurrence of violence to such an extent that the two phenomena tended to mutate into one another. By the end of the decade, however, Arendt’s essay
@Primusek: Nie. "Rok 1984" jak i "Folwark Zwierzęcy" były o tyranii, władzy całkowitej nad społeczeństwem, bez podziału na socjalizm, nazizm, oligarchię itp. To, że marksizm obiecywał wolność, a wyszło z tego, to co wyszło, to już inna kwestia.
@3n3bl0: Klasyczny liberalizm uznawał państwo za zło konieczne, podczas gdy naturalni kontynuatorzy tego nurtu - libertarianie (a by być ścisłym - anarchokapitaliści) dostrzegli, że to zło nie jest koniecznym. Ot, zwykły rozwój myśli politycznej. Pomocny okazał się tutaj rozwój w dziedzinie myśli ekonomicznej i m.in. wyjaśnienie iluzoryczności argumentu o istnieniu dóbr publicznych, jako przemawiającemu za koniecznością istnienia państwa.

Niezależnie od wcześniejszego użycia pojęcia "anarchizm" przez kolektywistów wrogich wolności, jest to słowo