Jesienią byłem na weselu jakiejś dalekiej rodziny. Siadamy do stołu a tu nagle trzy miejsca ode mnie siedzi chluba Polskiego Związku Narciarskiego i kierowca rajdowy Adam Małysz.

Na początku jak było pierwsze danie to wszyscy dookoła byli bardzo nieśmiali bo tak ich olśniła osoba Adama, tylko jego żona Izabela mu cały czas podsuwała łyżkę z rosołem pod usta i namawiała żeby zjadł trochę ale Małysz mówił, że głodny nie jest, że nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój stary jest fanatykiem skoków narciarskich, całe mieszkanie z------e plakatami z autografem Adama Małysza i Roberta Matejii, Wszystko zaczeło się w 88' kiedy stary wygrał jakieś powiatowe zawody na skoczni mamuciej k20, bo 3 pozostałych zawodników złamało noge albo zachlało, Ojciec zajął wtedy 3 pierwsze miejsca skacząc 18.5m telemarkiem, Radości nie bylo końca, opowiada to na każdej wigilii, ehh, Raz nawet zapisał się do klubu skoczka w podbeskidzie ale wydarzyła się przypałowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach