@Noct: Astronauci mówią, że widok Ziemi z przestrzeni kosmicznej jest głęboko emocjonalym doświadczeniem, zbliżonym niemal do mistycznych przeżyć. Myślę, że sam lot w kosmos to jest kosmos i nie trzeba go wcale ulepszać.
Przy okazji, stan zbliżony do nieważkości można otrzymać w komorze deprywacyjnej, która sama w sobie również pobudza psychikę. Możesz spróbować tej "nieważkości na ziemi" razem z kwasami.
Pisałem ostatnio, że 1 raz zarzuciłem 360ug i ktoś pytał jak było. No cóż, nie zadbałem odpowiednio o set & setting, bo w planach było jeziorko ale śnieg z deszczem pokrzyżował mi plany. Wynająłem sobie pokój w hotelu. W sumie fajnie, bo było pusto i nawet recepcjonistka pojechała do domu.
18:00 Poszło 3x120ug pod język.
19:00 Samo się odpaliło na laptopie Dark Side Of The Moon i tam na początku jest kawałek
źródło: comment_pKsfIL1hOcn5l3dmshO13ftTmd1jmswO.jpg
@mateosz: http://www.reddit.com/r/LSD/comments/2n0q8x/after_my_experiences_with_lsd_and_shrooms_this/

Tam kilka osób w komentarzach wyjaśniło.

LSD is essentially the entire contents of your mind (conscious and unconscious) being projected out onto the world around you, everything that you are or ever will be is available to use as a learning tool. This is the chemical I'm most familiar with and based on how it affects the brain chemically one could call it a key. It function much like
Fragment wywiadu Playboya z Timothym Learym:

PLAYBOY: Czy ta rozkosz miała charakter erotyczny?

LEARY: Transcendentalnie. Pod wpływem LSD z każdego włókna twojego ciała uwalnia się niesamowita ilość energii – wliczając w to w szczególności energię seksualną. Nie ma wątpliwości, że LSD jest najpotężniejszym z wszystkich wynalezionych przez człowieka afrodyzjaków.

PLAYBOY: Czy mógłbyś to rozwinąć?

LEARY:Po prostu wrażenia seksualne pod wpływem LSD ulegają cudownemu spotęgowaniu i intensyfikacji. Nie chcę przez
No elo.

Do guowy wtłoczono mi tak wiele. Sześć lat podstawówki, trzy lata gimnazjum, potem liceum a potem studia. Razem 13 lat. lata o których już dawno temu zapomniałem. Były minęły. Nauka, ksiązki, oceny. Dostaniesz dwójkę, trójkę, ale zwykle szmatę, bo jesteśc #!$%@? i się nie uczysz. Nie chce ci się, jakoś to wszystko do ciebie nie przemawia. Brakuje czegoś, ale nie wiadomo co to. Zeszyty, pisanie słowa lekcja na górze na
źródło: comment_TzbQ2MzxAPjJ99J7cq8VZ8QQTIHChwiN.jpg
Szkodliwość oraz potencjał uzależniający popularnych narkotyków.

Spójrzcie gdzie znajduje się legalny alkohol. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych używek. Nie rozumiem więc jakim prawem osoby palące marihuanę, jedzące MDMA czy tripujące na LSD czy grzybach nazywane są na wykopie często "pier... ćpunami" a picie alkoholu jest tutaj usprawiedliwiane "hehe #!$%@? się kto #!$%@? daje plusa".

Pora żebyście zrozumieli w końcu, że MDMA, LSD czy MJ to są substancje o wiele
źródło: comment_OwlsKCPNozRF2HKDXIbQst6Oc48BnkZU.jpg
Nie rozumiem więc jakim prawem osoby palące marihuanę, jedzące MDMA czy tripujące na LSD czy grzybach nazywane są na wykopie często "pier... ćpunami" a picie alkoholu jest tutaj usprawiedliwiane "hehe #!$%@? się kto #!$%@? daje plusa".


@Donk_von_Fisher: Wynika to po prostu z niewiedzy. Ludzie nie mają pojęcia o tych substancjach bo i skąd? Większość ludzi jedynie wie, to co im w TV powiedzą. Potrafią odróżnić alkohol i narkotyki - tymczasem to
Właśnie wylądowałem po pierwszym tripie :) Ciężko będzie wszystko opisać słowami, bo w mojej głowie są tak piękne i rozbudowane zdania z ciekawym słownictwem a ja tylko dukam coś na klawiaturze, bo ciężko przelać myśli na słowa. Zacznę od samego początku. Chęć na spróbowanie "kwasa" miałem od kilkunastu miesięcy. Sporo na ten temat czytałem, jednak pod względem mojej własnej osoby byłem zbyt porozbijany i niestabilny, żeby bawić się w psychodelę. Myślę, że
Patrzyłem na zegarek spodziewając się pierwszych efektów działania po co najmniej 90 minutach i w sumie


Polecam oduczyć się takich zachowań na przyszłe próby z psychodelikami. Takie rozkminy "w internetach pisali, że już powinienem coś czuć, a jeszcze nic mi nie jest" do niczego nie prowadzą. Ja to zawsze jak coś brałem, czy to LSD czy tryptaminy to planowałem sobie jakieś rzeczy do robienia tak bym sam nie wiedział kiedy nastąpił moment,
Świetnie to opisałeś. Wcale się nie dziwię odliczania minut. Jeśli to pierwszy raz i w dodatku samemu to mogłeś mieć przecież strachu trochę. Różne legendy krążą o psychodelikach i nawet jeśli jesteś zdecydowany i się nie boisz to rozumiem chęć kontrolowania tego, co się dzieje. Podobnie reagowałam za pierwszym razem. Pozdrawiam i witam na psy-pokładzie;)