@bary94pl: zagrałam. Smutna. Szczególnie jak zadałam sobie sprawe czemu Riven robiła te króliczki albo rzycuła zośką a john tego nie pamietał bo brał leki ( ͡°ʖ̯͡°) Czemu ona mu poprostu jak byli małżenstwem nie powiedziała o tym. I umkneło mi czemu zaczeła wgl w dorosłym zyciu robic te króliczki
@423frewq4f23: Life is Strange fabularnie i pod wzgledem rozgrywki lezy, ale klimat jaki sie udalo tworcom zbudowac jest niesamowity. Czulem sie jak loszka w liceum, jak gralem i dalej sobie lubie posluchac soundtracku z gry. Before the Storm kupilem, ale nigdy nie odpalilem.
@LamajHarma: Max wygląda niezbyt dobrze, ale protokół "nostalgia" i "imołszyns" został wczytany (⌐͡■͜ʖ͡■) @E-Seven Dwójkę możesz odpuścić, wg mnie słaba, ale True Colors polecam bardzo, arcydzieło tak jak jedynka
Zaczynasz od jezior, jako zaloga, potem patent, prowadzisz swoje rejsy po mazurach, nabierasz doswiadczenia
Przenosisz sie na morze, plywasz godziny, robisz papiery, prowadzisz swoje rejsy, prowadzisz swoje rejsy komercyjnie za kase, nabierasz coraz wiecej doswiadczenia, przeprowadzasz lodki bogaczom za pieniadze albo zostajesz
tak zupelnie szczerze to po pierwsze polecam nie pytac innych po drugie robic cokolwiek co Cie aktualnei zainteresuje / masz mozliwosci i na biezaco oceniac czy Ci sie to podoba. Jak sie nie spodoba to juz masz cenna wiedze, jak trafisz to zatopiony
Na swój #biedayoutuber kanał wrzuciłem krótki materiał na temat #gry Jusant, czyli nowej produkcji twórców #lifeisstrange. Tym razem najważniejsza jest rozgrywka a nie ekspozycja fabularna. I chociaż gra sprowadza się głównie do wspinaczki, to okazuje się, że jedna świetnie zrobiona mechanika wystarcza, by wciągnąć. Mam trochę skojarzenia z Death Stranding, gdzie chodzenie z przeciążonym plecakiem i planowanie trasy było czymś fajnym, samo w sobie.
Po części pierwszej, która podniosła poprzeczkę do niebotycznych rozmiarów i rewelacyjnemu dodatkowi Before the Storm przyszedł czas na część drugą. Historia dwóch braci już była nieco mniej wciągająca, jednak dramaturgia w niektórych momentach sprawiała, że ciepło wspominam ten tytuł. No i mamy True Colors.
Zacznijmy od tego, że Deck Nine zrobiło Before the Storm, który w moim odczuciu ma najlepszy soundtrack ze wszystkich gier z serii. Ten
@Zeit: no słabe to było, zagrałem sumie tylko dlatego, że było w gamepassie. Niedorzeczności fakt było dużo, np. spadek kilkadziesiąt metrów w dół szybu nie zrobił na protażce większego wrażenia( ͡°͜ʖ͡°)
@Zeit: Ciekawe. Mi się akurat True Colors podobało najbardziej z serii, poza zakończeniem. Cała gra to było dość kameralne doświadczenie, bardziej nastawione na relacje między postaciami, ale na koniec i tak musieli wyciągnąć wielkiego złego z pistoletem który bez skrupułów topi dzieci w studni. xD