Ukończyłem w końcu Life is Strange Double Exposure i tak jak się po zagraniu w cudowne Lost Records spodziewałem, LiS DE niestety nie poradziło sobie z tak wysoko zawieszoną poprzeczką.
To nie jest zła gra, nawet całkiem dobra, zdecydowanie nie mam bólu tyłka o brak Chloe jak fandom, a i ciekawie było pograć Max. Generalnie gierka ma swoje momenty, klimat i parę ciekawych zwrotów akcji
Niestety, ani razu nie uroniłem łzy
To nie jest zła gra, nawet całkiem dobra, zdecydowanie nie mam bólu tyłka o brak Chloe jak fandom, a i ciekawie było pograć Max. Generalnie gierka ma swoje momenty, klimat i parę ciekawych zwrotów akcji
Niestety, ani razu nie uroniłem łzy



















Same postaci może takie trochę netflixowo-stereotypowo, ale ja się utożsamiam ze prześladowanymi w szkole lub kandydatami na takich
źródło: mini
Pobierz