Tak na poważnie,to smutno się patrzy na Roberta w barwach Barcelony.
W czasach jak grał w Monachium,to Lewy nie miał żadnych skrupułów,walczył, przepychał się z obrońcami,nie bał się ostrej gry.
Od czasu jak trafił do LaLiga,to już nie jest napastnik,który walkę miał we krwi.Teraz każdy kontakt z obrońcami drużyny przeciwnej,kończy się najczęściej tym Robert udaje Neymara,który przy każdym kontakcie ląduje na murawie,machając rękami.
Anka coś żeś z chłopem zrobiła.
Kiedyś Robert,wjeżdżał jak dzik w żołędzie,
W czasach jak grał w Monachium,to Lewy nie miał żadnych skrupułów,walczył, przepychał się z obrońcami,nie bał się ostrej gry.
Od czasu jak trafił do LaLiga,to już nie jest napastnik,który walkę miał we krwi.Teraz każdy kontakt z obrońcami drużyny przeciwnej,kończy się najczęściej tym Robert udaje Neymara,który przy każdym kontakcie ląduje na murawie,machając rękami.
Anka coś żeś z chłopem zrobiła.
Kiedyś Robert,wjeżdżał jak dzik w żołędzie,




































źródło: poooodaaaaj krrrrwa
Pobierz