2700 KM łódź wyglądająca jak Lamborghini Aventador LP 720-4
Robert Frank jest właścicielem łodzi motorowej inspirowanej Lamborghini Aventadorem LP 720-4 50. Milioner ma już samochód, zamówił więc łódź na wzór supersamochodu. Motorówka kosztowała 1,3 mln USD! Łódź napędzana jest dwoma silnikami Mercury o mocy 2700 KM.
#lamborghini #motoryzacja #samochody #ciekawostki #rozrywka
link: http://www.coolhunters.pl/2700-km-lodz-wygladajaca-jak-lamborghini-aventador-lp-720-4
CoolHunters___PL - 2700 KM łódź wyglądająca jak Lamborghini Aventador LP 720-4
Rober...

źródło: comment_oad6VIpgzdNSpCkgSQI2r5GOMvH1eXPh.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki jak tam zmalal urus? :D

Swoją drogą gdyby ktoś się wybierał do Włoch (z WWA 14 h jazdy, 1400 km) to polecam odwiedzić trzy fabryki i muzea zlokalizowane dosłownie 15 minut drogi od siebie: Ferrari, Lamborghini i Pagani. W tym roku odwiedziłem wszystkie i największe wrażenie zrobiło na mnie Ferrari, głównie za sprawą fantatycznego obiektu, gdzie była pokazana historia krok po kroku. Dodatkowo były stanowisko Formuły 1, pompy paliw, skrzynie biegów,
pussyrider - Mirki jak tam zmalal urus? :D 

Swoją drogą gdyby ktoś się wybierał do...

źródło: comment_ZH5NQZ1PQdJx3vsRjlG5ZAg1T6t5FS2I.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@L_u_k_as: tak! W Modenie masz Ferrari, a w Sant Agata Bolognese Lambo :) Polecam! Od razu mowie ze Ferrari to 1h - 1h 30, a Lambo z 1h :) obok jest jeszcze Pagani, tam amlutki showroom ale też warto
  • Odpowiedz
@pussyrider no nie wiem czy tak wiele straciłeś, w tego co się zorientowałem w salonie Ferrari w Mediolanie to polega to na tym, że pakują cię do autokaru, bez aparatu i telefonu (zakaz) i jeździsz po terenie zakładu i słuchasz jakichś pierdół gdzie w której hali co jest produkowane. Nie wysiadasz z autokaru, zdjęć zero i taka przyjemność kosztuje chyba 25 euro... dziękuję bardzo, to już wolę wykupić sobie 10 minut
  • Odpowiedz
Byłem kilka dni temu w Warszawie w salonie Lamborghini.
Żenada. Wszedłem z 5 letnim dzieckiem z zamiarem pokazania mu samochodów z bliska. Na dzień dobry zostałem potraktowany jak biedak. Od razu dostałem w łeb informacją: "nie wolno robić zdjęć i dotykać pojazdów". Na pytanie w czym przeszkadza zrobienie zdjęcia dziecku przy samochodzie (Chociaż nie miałem nawet aparatu w ręce) otrzymałem odpowiedź, że wszystkie (raptem 3) pojazdy są sprzedane i nie wolno. To
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dlugilong: A może wystarczyło pokazać i nie robić zdjeć? Wchodzisz do ich salonu i tam panują ich zasady. Jakby każdy z gówniakiem zaglądał zrobić sobie fotkę, to zrobiłby sie z tego cyrk a nie salon ekskluzywnych aut.
  • Odpowiedz
@dlugilong: Chodzi pewnie o to, że zobaczyli, że wchodzisz z dzieckiem "na wycieczkę" pooglądać. Zapewne mieli już takich "klientów" mnóstwo i za wczasu poinformowali o zakazie robienia zdjeć. To nie muzeum, żeby zaglądać pooglądać. Tak sobie myśle - potraktowali Cie jak irytującego kolejnego turystę a nie klienta i nie sadze ze Twoj ubiór miał z tym cokolwiek wspólnego. Mnie, jak byłam gówniakiem uczono, że goszcząc gdziekolwiek szanuje sie gospodarza zasady
  • Odpowiedz